– Amelio, słońce, list do ciebie! – zawołała Loren Lincoln. – Już, już! Dziewczyna zeszła z góry gotowa do porannego biegania. Ciemne włosy spięła w kitkę na czubku głowy, po czym wzięła od matki kopertę. Była dziwna, niby zwykła, biała, ale nie było ani znaczka, ani stempla z poczty, brak nadawcy…tylko jej imię i nazwisko, […]