Tag: humor

Moje Komórki Wyją Do Twoich – R.2 “Radykalne dbanie o środowisko”

Wpierw Albus Potter mu w głowie zakręcił… a teraz reszta świata zmówiła się by obalić jego stabilność psychiczną. To wojna! Z drugiej strony, Scorpiusowi całkiem się ta nowa, konfundująca, rujnująca jego dotychczas spokojne życie sytuacja podobała, więc… wojna odwołana. Był gotowy oszaleć wraz ze światem. Elastyczność to w końcu jedna z najwyższych cnót! A skoro […]

Czytaj więcej

Moje Komórki Wyją Do Twoich – R.1 “Wysoce niefortunne warunki, doprawdy”

Scorpius nie przypuszczałby, że swoją pierwszą kopulację odbędzie na podłodze najbardziej zakurzonej klasy w Hogwarcie. A już zwłaszcza pod tak czysto zwierzęcymi motywami. . . . BANG! — Szlag! Znowu? Litości, toż w tym monotonie idzie mózg stracić. Mogliby się bardziej wysilać. A może właśnie to jest ich celem… Chcą pozbawić go pozycji! Ha! Niedoczekanie! — Szlag w rzeczy […]

Czytaj więcej

Nie ufaj demonowi – Rozdział 6

Miałam mieć ucznia. Czujecie to? Ja – aspołeczna, złośliwa kulka, która tylko rozglądała się za sposobem, by wszystkich wokół wymordować, która wpadała w złość z byle powodu i niemal płakała na każdym kroku z powodu ludzkiej głupoty, która pracę traktowała jak odskocznię od ludzi właśnie i rodzaj terapii, która z krzykiem uciekała przed każdą integracją […]

Czytaj więcej

Czarnołuska – 10. Heatseeker

Nie wiem, co sprawiło, że zainteresowałam się przemykającym ulicą cieniem. Wieczór ogólnie zaczął się dokładnie tak, jak każdy inny. Po zadziwiających wydarzeniach na tej dziwacznej „podwójnej randce” miałam taki bałagan w głowie, że o zaśnięciu mogłam sobie jedynie pomarzyć, wybrałam się więc na nocny spacer na własnych skrzydłach w celu uporządkowania myśli. A właściwie nie […]

Czytaj więcej

Uszkodzona dusza tom 1: LONER – Rozdział 12

Powietrze było nienaturalnie ciepłe, lekko wilgotne i miało dziwny zapach. Choć jako wilk węch miałam fenomenalny, za nic nie potrafiłam rozpoznać aromatu. Kojarzył mi się z tanią farbą drukarską, wilgotnym betonem, stęchlizną… czymś złym. Był bardzo podobny do tego, jaki unosił się wokół krateru, ale miał w sobie jakąś nutę, której nie umiałam nazwać, a […]

Czytaj więcej

Internat – Wtorek 4 sierpnia

Obudziłam się z przeświadczeniem, że chciałabym kogoś zamordować. O tak, krwawe polowanie na zwyczajnego, niczego niespodziewającego się człowieka (na przykład Kristinę, dyrektorkę lub kobitkę od wf-u) byłoby właśnie tym, co poprawiłoby mi humor i tym samym wyciągnęło z czarnego dołka rozpaczy, w który zaczęłam się z każdą godziną mocniej zapędzać. Jeszcze chwila, a nie będzie […]

Czytaj więcej
error: Zawartość chroniona prawami autorskimi! Zakaz kopiowania!