Dwa dni później z rana Amelia siedziała z mamą w kuchni i popijała kawę. Pani Lincoln definitywnie bardziej się stresowała niż córka. – Nadal nie rozumiem dlaczego nie pozwolą ci do mnie zadzwonić chociaż raz. Nawet nie wiemy ile to szkolenie potrwa. – kobieta pokręciła głową. – Już ci to tłumaczyłam, to bardzo złożone szkolenie. […]