Westchnął ciężko i przeczesał palcami włosy. Piorunował spojrzeniem poddanego przed sobą. Biedny materialnie i emocjonalnie rolnik, stał skruszony. Dłonie gniotły kapelusz, który widział lepsze czasy jeszcze nie tak dawno. Skłonił się pospiesznie, jąkał się strasznie, a siedzący na tronie Varian coraz bardziej tracił cierpliwość. I pomyśleć, że czeka go jeszcze kilka godzin siedzenia i słuchania […]
PROLOG Kiedy zasypiała, w uszach dźwięczały jej pieśni dobiegające z jadalni. A kiedy ją obudzono, usłyszała krzyki. Nie mogła się przebić myślami przez tę kakofonię dźwięków. Wszyscy krzyczeli – gwardziści, służba, a nawet wsuwająca buty na jej stopy pokojówka. Wszyscy, bez wyjątku. – Musi panienka biec do schronu, przed drzwiami stoi eskorta! – zakomenderowała kobieta […]