Kategoria: Pozostałe

Oathkeeper || Game of Thrones | Braime

prolog Zewnętrzny dziedziniec był opustoszały. Jaime ściągnął wodze i rozejrzał się wokół. Gdzieś zza wieży dobiegały głosy. Ludzie wrzeszczeli i śmiali się, ale dopiero słysząc odległy ryk – słaby, ale gwałtowny – Królobójca odwrócił głowę. Ryk odbił się echem od murów Harrenhal i nagle śmiech wezbrał niczym morskie fale, a Jaime natychmiast rzucił się biegiem […]

Czytaj więcej

Godzina Szczura

I    Nad horyzontem roztaczał się piękny widok zachodzącego słońca. Pomarańczowa tarcza zbliżała się coraz bardziej do morskiej połaci, ciągnąc za sobą ostatnie odcienie błękitu i wyświecając niebo żółtymi barwami, powoli przechodzącymi w czerwień. Na plaży siedziało lub spacerowało wiele osób, podziwiających ten cud natury niczym atrakcję. Większość właściwie właśnie tak postrzegała przyjście tutaj – […]

Czytaj więcej

Godzina Wilka

I    Nad miastem rozciągała się bezgwiezdna noc, dla wielu ludzi czas spoczynku. Zarówno nowoczesne wieżowce, domy na przedmieściach, jak i starodawne centrum pogrążone były we śnie, jedynie sporadyczne kluby i bary tętniły coraz cichszym życiem towarzyskim.    Zasnute chmurami, fioletowo-granatowe niebo nie pozwoliło nawet na moment wyjrzeć księżycowi, jakby chciało go uchronić przed oglądaniem […]

Czytaj więcej

Podobno ideały nie istnieją ~Shawn Mendes Rozdział 5

Przypomnienie: -Lili spokojnie to tylko horror.-powiedział i zaczął mnie głaskać po włosach. -Wiem o tym. Dalej nie oglądałam tylko zasnęłam wtulona w Lukasa. ——————————————————— Właśnie zostałam brutalnie zbudzona. Znajdowałam się na polu razem z materacem. Tak! Ten debil jakimś cudem wyniósł mnie na pole z materacem. Materac znajdował się przy basenie, widać że nie pomyślał […]

Czytaj więcej

Podobno ideały nie istnieją ~Shawn Mendes Rozdział 4

Obecnie jest poniedziałek co oznacza, że za pięć dni jest koncert. Była to moja pierwsza myśl zaraz po przebudzeniu. Następną moją myślą było to, że muszę obudzić Kate ale za to, że mi tak późno powiedziała o koncercie to obudzę ją w dość brutalny sposób, a mianowicie kiedyś na urodziny dostałam taki mikrofon pod którego […]

Czytaj więcej

Tajemnica Cloe Turner | Rozdział VII

Horacy odebrał mnie od Sary i od razu zawiózł do domu, jakbym była podpitą nastolatką, a nie jego trzydziestoletnią żoną. Oczywiście zgodnie z tym podejściem ofukał mnie, że wypiłam więcej niż powinnam, ale puściłam to mimo uszu. Wiedziałam, że w ten sposób okazuje swoją miłość, chociaż czasem przesadzał, traktując mnie z wyolbrzymioną troską. Przywykłam do […]

Czytaj więcej
error: Zawartość chroniona prawami autorskimi! Zakaz kopiowania!