– Tędy, panienko Krüger – zachęcił pryszczaty jegomość w sporo za dużym mundurze Bundeswehry. Nihal posłusznie ruszyła w ślad za przypominającym tchórzofretkę po zawale przewodnikiem, tylko cudem powstrzymując napad dzikiego śmiechu. Panienka! On ją nazwał panienką! Z jednej strony mogła mu wybaczyć – młodzik zdawał się wyraźnie zestresowany jej przenikliwym spojrzeniem smoka, twarzą trzynastolatki i […]