Tag: powieść autorska

自由の翼 Jiyū no tsubasa – Akt III – Odsiecz

    Rozdział 6 Sytuacja Kryzysowa     15.Lis.1994 Godz. 18.21; Przed Bramą Pyskowicką, Pyskowice -Hej, ma ktoś pomysł, co tam się mogło odjebać?- Spytał swoich towarzyszy siedzących na koniach Jarosław. -Nie mam zielonego pojęcia- Odpowiedział Gustav -Coś bardzo złego- Wtrącił się Piotr -Jeżeli tak dobrze broniona twierdza upada to znaczy, że dzieje się coś […]

Czytaj więcej

Strażnicy umarłych – Rozdział I

– Aliviano, na miłość boską, jak ty wyglądasz, dziecko drogie?! Tak jest, takimi właśnie słowami zwykła witać mnie moja ukochana babcia, ilekroć natrafiła na mnie wzrokiem. A nie było to szczególnie trudne, gdyż od nieco ponad osiemnastu lat mojego życia praktycznie mieszkałyśmy wspólnie pod płaskim dachem stosunkowo niewielkiego mieszkania w bloku. – No… – Tylko […]

Czytaj więcej

Nie ufaj demonowi – Rozdział 6

Miałam mieć ucznia. Czujecie to? Ja – aspołeczna, złośliwa kulka, która tylko rozglądała się za sposobem, by wszystkich wokół wymordować, która wpadała w złość z byle powodu i niemal płakała na każdym kroku z powodu ludzkiej głupoty, która pracę traktowała jak odskocznię od ludzi właśnie i rodzaj terapii, która z krzykiem uciekała przed każdą integracją […]

Czytaj więcej

Czarnołuska – 10. Heatseeker

Nie wiem, co sprawiło, że zainteresowałam się przemykającym ulicą cieniem. Wieczór ogólnie zaczął się dokładnie tak, jak każdy inny. Po zadziwiających wydarzeniach na tej dziwacznej „podwójnej randce” miałam taki bałagan w głowie, że o zaśnięciu mogłam sobie jedynie pomarzyć, wybrałam się więc na nocny spacer na własnych skrzydłach w celu uporządkowania myśli. A właściwie nie […]

Czytaj więcej

Uszkodzona dusza tom 1: LONER – Rozdział 12

Powietrze było nienaturalnie ciepłe, lekko wilgotne i miało dziwny zapach. Choć jako wilk węch miałam fenomenalny, za nic nie potrafiłam rozpoznać aromatu. Kojarzył mi się z tanią farbą drukarską, wilgotnym betonem, stęchlizną… czymś złym. Był bardzo podobny do tego, jaki unosił się wokół krateru, ale miał w sobie jakąś nutę, której nie umiałam nazwać, a […]

Czytaj więcej

Wilkołaki nie płaczą – Rozdział 4

Następne dwa dni w zasadzie zlały mi się w jedno. Gdy od razu po położeniu się do łóżka zapadłam w twardy sen bez obrazów, liczyłam na to, że będę mogła trwać w nim już do końca świata. Jak tylko ogarnęła mnie rozkoszna, miękka ciemność – ciemność pachnąca spokojem i bezpieczeństwem – poczułam się tak, jakby […]

Czytaj więcej
    • Nawigacja postów

    • 1
    • 2
    • 3
    • 4
error: Zawartość chroniona prawami autorskimi! Zakaz kopiowania!