Tag: wojsko

Nie ufaj demonowi – Rozdział 5

Choć nie było mnie na zewnątrz ledwie parę minut, miałam wrażenie, że temperatura zdążyła wzrosnąć o jakieś dziesięć stopni. Upał niemal zwalił mnie z nóg, gdy tylko wyszłam na spękane schodki na zewnątrz. Już od rana czułam, że czeka mnie kolejny obezwładniająco gorący dzień – światło słoneczne miało tą specyficzną barwę, jaką można było zaobserwować […]

Czytaj więcej

Gods and Punks – Rozdział 5

– I o to było tyle zachodu? – Dieter brzmiał na znudzonego i wręcz rozczarowanego, a jego głos wbijał się w pełną napięcia ciszę jak dobrze naostrzony nóż, dezorientując wszystkich, którzy w milczeniu wpatrywali się w artefakt, usiłując doszukać się w nim jakiegoś sensu. – Tyle histerii o zwykłą szkatułkę? Moja matka w niemal identycznej […]

Czytaj więcej

Nie ufaj demonowi – Rozdział 4

Lea, na litość boską, co to niby było? Co się ze mną działo? Co ja najlepszego wyprawiałam? Zachowywałam się jak potłuczona. Jak rozhisteryzowana wariatka. Jak… Rany, ja nie byłam już nawet przerażającą rozhisteryzowaną wariatką, tylko żałosną rozhisteryzowaną wariatką. Byłam po prostu śmieszna, co tu dużo ukrywać. Co zrobiłam? Pokłóciłam się ze wszystkimi, z którymi tylko […]

Czytaj więcej

Gods and Punks – Rozdział 4

– To chyba najgłupsza rzecz, jaką zrobię kiedykolwiek w życiu. Nihal obróciła się z ciekawością w stronę Lei, skupionej na obserwowaniu przesuwającego się za panoramicznym oknem krajobrazu. Zaśmiała się cynicznie. – Tak? No co ty nie powiesz. Chyba nie znasz życia, dziewczynko. – Po przyjacielsku szturchnęła drobną wilkołaczycę w ramię, aż tamta się zachwiała i […]

Czytaj więcej

Gods and Punks – Rozdział 3

Przez całą drogę do kabiny sterowniczej panowała cisza. Nihal co jakiś czas zerkała podejrzliwie na Leę, lecz wilkołaczyca zdawała się tego zupełnie nie zauważać, rozluźniona, spokojna i pozornie wręcz znudzona sytuacją. Dieter poruszał się kilka kroków za nimi, myślami błądząc gdzieś daleko. Prawda była taka, że Nihal zaczynała się martwić. Od zawsze wiedza o otaczającym […]

Czytaj więcej

Nie ufaj demonowi – Ewangelia według Jana: II

Wspominałem może o tym, że działanie trucizny ze strzały z zieloną brzechwą stopniowo znikało? Pomyliłem się. Nie wiem, co to mogło być. Adrenalina? Być może. Wielu już widziałem takich, którzy przez nagły wyrzut adrenaliny czuli się bogami. Wielu widziałem takich, którzy rzucali się na demony z gołymi dłońmi, ale też takich ze śmiertelnymi ranami, uparcie […]

Czytaj więcej
    • Nawigacja postów

    • 1
    • 2
    • 3
error: Zawartość chroniona prawami autorskimi! Zakaz kopiowania!