It’s okay ~ ScarletWidow fanfiction

Co miała zrobić, gdy jej serce wcześniej nieskalane tak wielkim bólem, teraz cierpiało? Wcześniej ono wręcz błagało o miłość, którą ona mu tak bezlitośnie zabrała. Teraz błagało jedynie o śmierć.

Zaczęło się tak niewinnie, od zwykłej przyjaźni. Z czasem obie zauważyły, że powoli czują coś więcej. Nawet się nie zawahały. Pięknie przeżyte wiele miesięcy, cudowne plany na przyszłość. Tylko one dwie ze swą miłością kontra reszta świata, ale to wystarczyło. Gdy wszystko weszło na ”wyższy poziom” jedną z nich zaczęły targać złe uczucia. Czyż to wszystko nie jest zbyt piękne? Takie i podobne pytania zaprzątały jej umysł prawie ciągle. Jej ukochana coraz częściej znikała, zła przyszłość czyhała nad nimi niczym burzowe chmury. Bała się, że to wszystko tylko wytwór jej wyobraźni. W każdej chwili mogła się z tego obudzić, jak z pięknego snu w zwykłej, szarej rzeczywistości. Okazało się, że owa rzeczywistość jest tu i teraz, ale nie zwykła i szara, lecz czarna, niczym najgłębsze czeluści piekieł, pełne bólu i cierpienia.

Właśnie dlatego siedziała teraz tutaj, ze swoim bólem. W jednej ręce butelka wódki i tabletki nasenne, w drugiej zaś żyletka. Nogi spuszczone za krawędź dachu najwyższego budynku w mieście. Była gotowa na śmierć, nie bała się jej. Bała się, że to nic nie zmieni, że tam również wszystko będzie tak bolesne. Lecz jednak odegnała od siebie wszelkie złe myśli i zażyła tabletki, popijając je dużym łukiem alkoholu. Krzywiąc się zrobiła pierwszą kreskę, głęboko wzdłuż żyły. Pierwsze krople krwi… Coraz więcej krwi… Kolejny łyk, kolejna kreska i tak ciągle aż do dna. Czerwone krople leciały jak z nieba w dół na chodnik, jednak nikt ich nie widział. Ludzie są ślepi na cierpienie innych, tym bardziej jeśli to oni je zadają.

Powoli odpływała. Czuła, jak wszelkie problemy znikają, świat rozmazywał jej się przed oczami. Podniosła się trzęsąc i stanęła na palcach nad krawędzią dachu. Słysząc za sobą krzyk ukochanej, odwróciła się. Spojrzała na nią, na jej piękną, wykrzywioną przerażeniem twarz i otarła łzy. To właśnie ją chciała jako ostatnią zobaczyć przed końcem. Uśmiechnęła się nieznacznie i odchyliła do tyłu. Poczuła jak spada i przymknęła oczy. Potem była już tylko ciemność.

Opublikowano
Kategorie Marvel
Odsłon 815
4

Komentarze (2)

Dodaj komentarz

error: Zawartość chroniona prawami autorskimi! Zakaz kopiowania!