Mojra samą swoją obecnością zdawała się zaprzeczać temu, co z założenia powinno być oczywiste. Leah wręcz słynęła ze szczegółowych planów, w które przyoblekała swoje życie. Nie potrafiła funkcjonować bez dokładnej analizy i porządku, a wszystko, co wykraczało poza ramy jej zwyczajnej strefy komfortu, doprowadzało ją do szału. Nienawidziła niepewności, nie potrafiła uspokoić się, gdy nie […]
Leah czuła lęk. Choć z całych sił próbowała nie pokazywać tego po sobie, przerażenie stopniowo zaczynało zagnieżdżać się na dobre ciężką, niemożliwą do przełknięcia gulą w przełyku. Dławiło, utrudniało oddech, przeszkadzało i dziwnie współgrało z narastającym w piersi uczuciem, którego nie potrafiła nazwać, a które najbardziej ze wszystkiego przypominało uporczywe łaskotanie. Swędzenie, którego nie sposób […]
Księżyc był ogromny, nienaturalny i całym sobą kojarzył się z wymalowanym kiepskim flamastrem sennym marzeniem. Zajmował niemal pół nieba, zwieszając się nisko nad światem, jakby próbując zagarnąć go we władanie, przyćmić, być może przed czymś ochronić, a barwą przypominał wyrzucone na brzeg morza kości. W jego ostrym świetle, również dziwnie przerysowanym, chorobliwie bladym, przytłaczającym i […]
Noc była ciężka. Leah nigdy nie lubiła spać w nowych miejscach – obojętnie, jak wygodne by było łóżko, jaka rozkoszna cisza panowała wokół, jak zmęczona była ona sama, za każdym razem mogła z niezachwianą pewnością spodziewać się nerwowego przewracania z boku na bok w poszukiwaniu wygodnej pozycji i natłoku myśli na wszelkie możliwe tematy, od […]
– Nadal uważam, że jakieś wyjaśnienia nam się jednak należą. – Allan, starając się ukryć targające nim uczucia pod zwyczajową maską obojętności i pozornego zamyślenia, kątem jedynego oka popatrywał na Marka. Jego brat zaciskał palce na kierownicy tak mocno, że aż pobielały mu kłykcie. Spore otarcie na policzku było widoczne nawet przez warstwę szorstkiego zarostu, […]
Choć na burzę zanosiło się już od jakiegoś czasu, wszyscy jednogłośnie uznali, że zaczęła się nagle i zdecydowanie nie w porę. Nocny marsz przez Święte Góry nigdy nie był czymś, na co tak po prostu można by mieć ochotę. Kamienista ścieżka, ze wszystkich stron otoczona skałami w nieraz wręcz nieprawdopodobnych kształtach, nawet w dzień była […]