Tag: mitologia

Pocałunek Śmierci

Rozdział 1 Przeszłam pomiędzy budynkami i przed moimi oczami stanął dom rodzinny Claire. Słowo stanął to jednak zbytnie nadużycie. Pożar miał miejsce pół roku temu, ale nadal coś utrzymywało budynek przy swoim stanie. Kiedyś był to prosty budynek na przedmieściu. Wypełniony rodzinną miłością i biznesem, bo jej rodzice prowadzili firmę z własnego pokoju. Ogień odebrał […]

Czytaj więcej

Strażnicy umarłych – Rozdział I

– Aliviano, na miłość boską, jak ty wyglądasz, dziecko drogie?! Tak jest, takimi właśnie słowami zwykła witać mnie moja ukochana babcia, ilekroć natrafiła na mnie wzrokiem. A nie było to szczególnie trudne, gdyż od nieco ponad osiemnastu lat mojego życia praktycznie mieszkałyśmy wspólnie pod płaskim dachem stosunkowo niewielkiego mieszkania w bloku. – No… – Tylko […]

Czytaj więcej

Nastoletnia bogini-04

Po chwili mdleję. Budzę się w innym miejscu niż wcześniej. Nie czuję już bólu, więc wstaje. Tracę równowagę i spadam na posłanie. Spoglądam wokół siebie. I co widzę. Do moich pleców są przyczepione skrzydła. Zaraz czym ja się stałam. Ptakiem? Powoli podnoszę się i robię pierwszy krok. Chociaż skrzydła nie pozwalają mi za bardzo na […]

Czytaj więcej

Nastoletnia bogini-03

Walczyli ze sobą, krzyżując ze sobą swoją broń. Nagle kobieta odwróciła się w moją stronę, a ja zobaczyłam coś, co bardzo mnie zdziwiło. Jej oczy wyglądały tak jak moje. Czy to możliwe? Czy to jestem ja? A może po prostu ktoś płata mi figle. Nagle sen się urwał, a ja obudziłam się cała zalana potem. […]

Czytaj więcej

Nastoletnia bogini-01

Obudziłam się w jakimś dziwnym pomieszczeniu. Stały nade mną duże postacie. Jedna z nich to kobieta, a drugi to mężczyzna. Byli ubrani w piękne białe szaty. -Cześć córeczko-powiedział mężczyzna -Nicole chcieliśmy się z tobą zobaczyć ostatni raz, bardzo cię kochamy. Dajemy Ci ten oto naszyjnik, abyś o nas nie zapomniała-odezwała się brunetka, po czym ściągnęła […]

Czytaj więcej

Trylogia Pożeracza Światów: Preludium – Rozdział 4

Mark Ciemne, drewniane stopnie trzeszczały niebezpiecznie, gdy wbiegał po nich na górę. Szczelnie zamknął drzwi pokoju, w biegu naciągnął skórzany płaszcz i wojskowe buty, i dopadł do okna. Pod nim siedział już ogromny wyvern, jego pokryte kroplami deszczu łuski lśniły niczym najdroższe kamienie. Otrząsnął ogromne skrzydła z wdziękiem śmiercionośnego drapieżnika i prychnął: – Spóźniłeś się. […]

Czytaj więcej
    • Nawigacja postów

    • 1
    • 2
    • 3
error: Zawartość chroniona prawami autorskimi! Zakaz kopiowania!