Czarna Otchłań Porządania

1. ,,Trafiasz i nie trafiasz”

Swoim charakterem
I stylem
Trafiasz w moje gusta
Tylko szkoda
Że nie trafiasz
W moje usta

2. ,,Labiryntowe oczy”

Mówią, że pytający nie błądzą
Jednak ona pytając
Zabłądziła w jego oczach

3. ,,Miło było”

Nie było w niej nic pociągającego
Aczkolwiek
Miło ją się zaliczało

         4. ,,Witaj w piekle kochanie”

I już wszystko wokół nas płonie
Jest coraz bardziej duszno
Nie rozumiem tego wciąż
Czemu nagle płomień sięga nieba
A mnie ciągnie coś w dół
Tak jakby w stronę diabła
Ale pytam się osoby
Która ciągnie mnie za rękę
Nagle puszcza
I znika znów gdzieś daleko
Wtem podchodzi do mnie potwór
Czarny niczym smoła
Jego rogi czerwone
Wciąż płoną żywo
Powoli zmieniam się w popiół
Bo zbyt gorąco mi było
A on wita mnie ciepło słowami
,,witaj, kochanie o to twoje piekło”

5. ,,Piekło jest nasze”

Wznieśliśmy ogień,
Rozpętaliśmy piekło
Dwa diabły rozgrzewające
Powstające piekło
Ognisko się paliło,
Ja widziałam tylko jego
Tak bardzo chcieliśmy
Aby jeszcze bardziej płonęło
I zatraciliśmy się w ogniu
Rozkoszy i pragnienia
I płonie on mocno
Niczym thrasher – bluza skater’a
Bo jak razem jesteśmy blisko
To nasze jest piekło

6. ,, Arcydzieło”

Twój dotyk poezją
Twe słowa muzyką
Twoje oczy nadzieją
Twój charakter sztuką
Gdy to razem wszystko zmieszasz
Wyjdzie arcydzieło

7. ,,Ty w moich ramionach”

Szalałaś do rana
Energią byłaś wielką
Kochałem gdy zmęczona
Wpadałaś do mych ramion

8. ,,Taka była ona”

Gorąc piekielny
Czerwień to jej kolor
Jej włosy rude, wciąż krótkie
Niczym jej spódniczka
Okulary czarne
Niczym jej zła dusza
Brzuch płaski idealnie
Jak ta płaska deska
Siatka na nogach
Ta ogrodzeniówka
Kochała gdy dotykał ją
I szalał późną nocą
Jednak jak jej kurtka spadła
To pojawiła się chęć innych na nią
A tylko przy jednej osobie
Wszystko z niej znikało

9. ,,A jednak”

Na jej ustach pomadka
Od kochanej Kylie Jenner
I choć tak uwielbia mat
To jej usta ochoczo błyszczą się
Jej oczy wciąż schowane
Za tymi Ray Ban’ami
Zakochałem się w jej oczach
Ale miała wtedy te soczewki
Uwielbiałem jej ciało
W bieliźnie Calvin Klein’a
Ona jednak za dużo jej nie miała
Bo tak naprawdę no cóż
Ta dziewczyna nie istniała

10. ,,Streetwear’owcy”

Na twarzy maska z Off White
Na ramionach Thrasher od Vans
Nogi pokrywają dresy
Z trzema paskami od Adidas
Na jej stopach
Te czarne Air Force One od Nike
I nagle wszyscy Streetwear’owcy
Są w jej rękach

11. ,,Kopciuszek”

Lubi jej kształty
Szczególnie gdy o północy
Zrywa z niej ubrania
Kocha jej jęki
Najbardziej podczas wymawiania
Jego imienia
Targa go za włosy
Dla większego podniecenia
I sprawdza jej szybkość
Podczas tych wszystkich czynności
I błaga ją o przerwę
Gdy ta chce więcej przyjemności

12. ,,Malarz mych pamiętnych czasów”

Sztuka piękna
Niczym niebo nocą
Szczególnie lata postimpresjonizmu
Wtedy sztuka
Nabierała więcej kombinacji
I wciągała swymi barwami
Jak i niezwykłością
Do świata dzieła
Nie do spełniania
Tam gwiaździsta noc
Nie stworzona jednak byle jak
Czy ktoś teraz wie,
Że za pomocą nauki turbulencji
Została ona stworzona?
I przyciąga swą niezwykłością
Jak i magią kochania
Tak samo jak te słoneczniki
Które promienieją w świetle słońca
Te dwa piękne obrazy
Które znaczą mi tak wiele
Stworzył malarz mi kochany
Który odciął sobie ucho
Podczas kłótni z swym kolegą
I gdy złość ulecieć nie mogła
Chwycił wtem za nóż
I dobrowolnie leczył się
Przez dwa lata w psychiatryku
Wyszedł gdyż stwierdził,
Że wyzdrowiał już na zawsze
I tak właśnie oto kocham
I doceniam jego sztukę
Bo to jedyny w swym rodzaju
Vincent van Gogh sercem

13. ,,Stwórzmy razem dzieło”

Czuję się jak dzieło
W wielkim muzeum sztuki
Gdy on mi mówi,
Że jestem inna od pozostałych
Reprezentantek pięknej płci
I pociąga go to dzieło
Niczym mnie dzieła van Gogha
Całować on to dzieło chce,
Tylko czy szkód nie wywoła?
Zaczyna malować
Wspólną naszą przyszłość,
I lądujemy w obrazie
Naszych pięknych marzeń
Nie wiadomo czemu,
Lecz chcę go jeszcze więcej,
Czuję, że już
Jest bardzo blisko przy mnie
W tej bliskości malowniczej
Przeszkadzają nam ubrania
Zrzućmy więc je,
Niech poniesie nas fantazja
I zostańmy jednym z licznych dzieł
Przedstawiającym życie monotonne
Jako bardziej malownicze i ekstytujące
Zostańmy dziełem
Z postimpresjonizmu
A autorem tego dzieła
Będzie sam słynny Vincent van Gogh

14. ,,Byłam grzeczną”

I gubię prawdziwą siebie
W świecie pełnym fałszu
Już nie wiem co lepsze
W tym świecie bez akceptacji wszelkiej
Ale ty lubisz we mnie wszystko
Jak i moje wady
I pociągasz mnie niemiłosiernie
Kiedy mówisz mi pochwały
Kiedy mówisz mi pełno
Tych tysiące dwuznaczności
A ja topie się w pragnieniu
Twego ciała, charakteru
Błagam, proszę, byłam grzeczną!
Daj mi zrobić z Tobą wszystko!

15. ,,Ulotne spotkania”

On patrzy na mnie swymi brązowymi oczami
Jakby pierwszy raz mnie widział
Choć dobrze zna moje imię i nazwisko
Znów spotykamy się ulotnie jakbym była jego dziwką
Lecz prace mamy wymagające
Rzadko czas dla siebie mamy
I znów czuję jak ściąga ze mnie te ubrania
A ja dziękuję Bogu w duchu,
Że bieliznę seksowną ubrałam

16. ,,Mój Morfeusz”

I gdy budzę się przy Tobie
Mam siłę rano wstać
Mam ciągłą motywację, aby kogoś zaskakiwać
Czuję jego zapach
Jak zawsze neutralny
Woda kolońska i Malboro papierosy
Leży obok mnie śpiący
Jego włosy idealne, nawet rozburdane
Ciepło bije od niego jak zawsze
Budzi się, daje mi buziaka
Dziekując za wczorajszą noc
I życząc mi miłego dnia

17. ,,PlayBoy”

Widziałam go przed domem
A przecież nigdy nie wchodziłam mu w drogę
Bo on był playboyem, a ja zwykłą bad girl
Lubiłam, gdy wokół robiło się niebezpiecznie
Dym papierosowy, tania wódka z nocnego
Pociągający zapach benzyny z motocykla jego
Odjeżdżał z hukiem, zostawiając dym i zapach spalonej gumy
A czarne ślady opon, zawsze do jego sypialni prowadziły
I on wiedział co mnie kręci, lecz mi to nie pomagało
Powiedz mi chłopcze, po co ja Ci do tego?

18. ,,TinderBoy”

Pisze tinder boy do mnie
Swoją tinder love poznaje
Loda ze śmietaną chce
Ice cream boy’em zostaje
Na snapie mnie dodaje
Snap boy’em się staje
Fotkę dick’a jego dostaje
,,Send nudes” napis widnieje
Chłopak się fuck boy’em okazuje
Podobno kocha ciało moje
Ma brutalne myśli i podboje
Chyba zadaje się z bad boy’em

19. ,,ToyBoy”

Striptizer mój w nocy
Gdy tylko kogoś pragnę
On spełnia me fantazję
I choć nie mam go całego
Jednak jego piękne ciało
Podnieca mnie bez granic
W końcu jest Toy Boy’em
Wszyscy znamy te zasady
Jednak on je dla mnie zrywa
Szalejemy razem w nocy
Rano znowu gdzieś zmyka
Lecz wraca w nocy
W końcu jest tylko zabawkowym chłopcem
Dla każdej z moich nocy

20. ,,Wyzwanie”

Pachnie nikotyną
I pewnością siebie
Swym boskim ciałem
Pobudza myśli grzeszne
Nie jedna by go chciała
Jest dominatorem,
Lubi wyzwania
Dlatego kręcę go niemiłosiernie
I próbuje wyłapać u mnie jakiś błąd
Bo chce być najlepszy,
Lubi pieścić swoje ego
Bawimy się w zakłady
I wyzwania wszelkie
Ciekawe kiedy przyznamy
Że zdobyliśmy serca swoje

21. ,,Druga strona miłości”

Zgubiłam się w twym charakterze
Pewności, którą sam codziennie mi dawałeś
I choć inni mi mówili, że mnie zdradzasz
Ufałam tobie bez granicznie
Ale jednak nie powinnam
Myślałam, że mniej będzie boleć
Że byłam na rozstanie gotowa
Lecz nie byłam
Nie mogę znieść widoku Ciebie z nią
Nie mogę znieść, że mówiłeś ,,kocham”, a kochałeś już ją
Choć ty nie wiesz co to miłość
Niby byłam ,,tą jedyną”
A po 3 miesiącach, zmieniłeś sobie mnie na inną
Lecz źle nie będę Cię wspominać
Pokazałeś mi jak to jest kochać
Jak to jest być wyjątkową
I choć kłamcą byłeś świetnym
Dla mnie każde słowo twoje było prawdą
Bo miłość to szczęście
A gdy upływa
W rozpacz się zamienia

Opublikowano
Kategorie Wiersz
Odsłon 368
0

Komentarze

Bez komentarzy

Dodaj komentarz

error: Zawartość chroniona prawami autorskimi! Zakaz kopiowania!