In Noctem – Prolog

          Rządy ław, które ustawione były w kształcie okręgu, dawały wrażenie, że wszyscy obradujący mogli obserwować się wzajemnie. Pozornie miało to ułatwiać dyskusję, w rzeczywistości zaś umożliwiało walkę woli między przeciwnymi stronnictwami.

          Wstała. Od razu podchwyciła niepewne spojrzenie Kingsleya, który nerwowo uderzał piórem o blat biurka. Na sali obrad zapanowała grobowa cisza.

          Z nieukrywanym zainteresowaniem obserwowała, jak obecni po lewej stronie czarodzieje szeptali między sobą. Nie ufali jej. Już nie.

          – Pani głos, panno Granger.

          Po raz ostatni omiotła salę spojrzeniem i na krótki ułamek sekundy zatrzymała wzrok na pobladłym Draco. Nawet z tej odległości była w stanie dostrzec krople potu płynące po jego twarzy. Bał się. Sprawiało jej to cholerną satysfakcję.

          Uniosła podbródek i uśmiechnęła się z wyższością.

          – Jestem za.

          W sali obrad wybuchł chaos. 

Opublikowano
Kategorie Harry Potter
Odsłon 1299
0

Komentarze

Bez komentarzy

Dodaj komentarz

error: Zawartość chroniona prawami autorskimi! Zakaz kopiowania!