PACIFY HER || nicholas scratch × oc

Kiedy Skandynawie zmorzył sen młoda wiedźma dopiero budziła się do życie – Davina Maeve Decker. Została skazana na śmierć wraz ze swoją matką Wiedźmą Północy.

   Nastolatka mogła zginąć lub przeżyć. Ale obawiała się najgorszego. Była wręcz pewna, że czeka ją śmierć. Nie wiedziała, iż jej matka przed śmiercią zaplanowała jej dalsze życie, aż do dwudziestych pierwszych urodzin, to właśnie wtedy miała stać się najpotężniejszą wiedźma na świecie, która miała siać chaos i zniszczenie. A dodatkowo miała uczynić z ziemi  dziewiąty krąg.

   Wiedźma siedziała na podłodze przeglądając księgi i pamiętniki należące do jej rodziny. Jako jedyna żyjąca wiedźma z rodu Decker miała obowiązek zaopiekować się rodzinnym skarbem. Wtedy jeszcze nie wiedziała, iż nie jest ostatnim członkiem rodziny Decker.

   Brunetka przegladała w skupieniu kolejną księgę, przekartkowując starą książkę. Wśród przeróżnych zaklęć, znalazła zaznaczoną stronę.

   Perturbato. Davina odczytała zaznaczone zaklęcie. Pamięta je, ale nie wiedziała skąd. Ale była pewna że już je gdzieś słyszała lub widziała.

   Był wręcz pewna, że ktoś z jej rodziny już wcześniej korzystał z owego zaklęcia. Wtedy jeszcze nie wiedziała, że jej matka wszystko ustawiła tak, aby wyglądało w ten sposób, że jej córka sama znalazła słabą duszę. Ale był pewnien haczyk, o którym nie wiedziała sama wiedźma północy, a co dopiero jej córka.

   Nikt z rodu Decker, oprócz zwariowanej cioctki Persephone nie wiedział, iż po dłuższym przebywaniu w grobowcu, on zaczyna zmieniać swoje miejsce.

   Jedynie już nie żyjąca od kilku lat zwariowana Persephone znała odpowiedź, w końcu sama zmieniła znaczenie nieodwracalnego zaklęcia lokalizującego
i tylko ona znała rytuał tym czasowego zatrzymania budynku.

   O poranku do grobowca zawitała półdemonica, która wkrótce miał się stać półwiedźmą. Venus kroczyła dumnie czekając zostanie przywitana przez Córkę Wiedźmy Północy.

   — Po co przyszłaś. — Davina była obojętna w związku z przyjściem byłej przyjaciółki.

   — Co ukrywa twoja rodzina? — Venus spojrzała podejrzliwie na rówieśniczkę.

   Davina nigdy w życiu nie spodziewała się, że jej rodzina nie podzieliła się z cowenem rodzinną tajemnicą. Nastolatka uznała, że lepiej aby rodzeństwo Pierce nie znało taki faktów bo źle mogło by się to skończyć.

   — Nie wiem, o czym mówisz. — Głos Daviny, ani razu się nie załamał. Od dziecka musiała kłamać, aby przeżyć.

   — Jesteś pewna? — Venus przyjrzała się Davinie.

   — Oczywiście. — Davina tylko potwierdziła swoje poprzednie kłamstwo.

   Venus spojrzała na byłą przyjaciółkę, złośliwie się uśmiechając. W głowie panna Pierce już obmyślała plan co zrobi, gdy dowie się, że potomkami wiedźmy północy ją okłamała.

   — Wychodzimy. — Venus odwróciła się zwracając się do swoich towarzyszy. — Jeszcze tu wrócę.

   Wiedźma ponownie została sama. Już po wyjściu półdemonicy wiedziała, że powinna się śpieszyć. Znała ją zbyt dobrze i była pewna, że wkrótce odkryje prawdę i będzie pragnęła zemsty.

   Życie Daviny Meave Decker zostało zagrożone przez niewinne kłamstwo. Im szybciej udało by się wydostać z grobu tym lepiej. W szczególności, gdy uda jej się ukryć w bezpiecznym miejscu o którym nigdy by nie dowiedziała się Pierce.

Opublikowano
Odsłon 320
0

Komentarze

Bez komentarzy

Dodaj komentarz

error: Zawartość chroniona prawami autorskimi! Zakaz kopiowania!