Przeznaczona || Leholas

Otworzyłaś oczy. Zobaczyłaś niebo i drzewa. Nie było to dziwne. Dziwnym było, że nie pamiętałaś jak się one nazywają. Pamiętałaś tylko swoje imię – Morindil, i nic więcej.

Rozejrzałaś się. Wokół ciebie były tylko drzewa i krzaki. Ciemne, prawie czarne. Gdyby nie amnezja, łatwo domyśliłabyś się, że znajduje się w Mrocznej Puszczy. Wstałaś i zaczęłaś iść na wprost, prosto między drzewa. Nagle usłyszałaś dziwne dźwięki, tym dziwniejsze, że były jednymi z pierwszych, jakie usłyszałaś w ogóle. Przystanęłaś.

Nagle ze wszystkich stron zbiegły się okropne poczwary będące wielkimi pająkami. Wrzasnęłaś i chciałaś uciekać, ale już nie było dokąd. Patrzyłaś więc wielkimi, bursztynowymi oczami, jak pająki owijają cię w sieć, nawet nie próbując się bronić.

Wtem z lasu dał się usłyszeć nowy dźwięk i pojawiły się nowe osoby, będące elfami. Natychmiast zaczęły walczyć z pająkami.

Jeden z elfów podszedł do ciebie i zapytał o coś, ale ty nie zrozumiałaś. Nim zdążyło się zdarzyć cokolwiek, jeden z potworów spadł na ciebie i straciłaś przytomność…

Autor Lirielinde
Opublikowano
Odsłon 616
2

Komentarze

Bez komentarzy

Dodaj komentarz

error: Zawartość chroniona prawami autorskimi! Zakaz kopiowania!