Żyć po królewsku

Prolog

Był zimny, grudniowy wieczór, Tina siedziała na łóżku, w pomalowanym na miętowo pokoju jej najlepszej przyjaciółki — Jackie. Dziewczyna nerwowo przekładała z ręki do ręki swój chroniony przez niebieską obudowę telefon, na którym włączony był minutnik. Tina ustawiła go na pięć minut, ponieważ tak mówił sposób użycia zamieszczony na teście ciążowym. Dwudziestolatka, bo tyle właśnie wiosen liczyła sobie Tina, była szczupłą, niską blondynką o niebieskim kolorze oczu i jasnej, delikatnej cerze. Dziewczyna na pierwszy rzut oka wydawała się dość krucha i chorowita, co z resztą połowicznie było prawdą. Nie chorowała ona bowiem zbyt często, jednakże z łatwością nabijała sobie wszelakie siniaki, kaleczyła się i zbierała kolejne blizny.

— Kurwa mać! Zaraz na zawał zejdę — zaklęła Jackie, krążąc przy tym nieustannie po pokoju. Była ona średniego wzrostu brunetką, która od kiedy tylko sięgała pamięcią zmagała się z lekką nadwagą i dość poważnym trądzikiem. Z Tiną przyjaźniły się chyba od zawsze. Znały się ze sobą tak długo, że żadna z nich tak dokładnie nie wie od kiedy. Dziewczyny bardzo różniły się od siebie. Starsza o rok Jackie była bardziej porywcza, impulsywna i wulgarna, Tina zaś starała się zachowywać spokój i ogólną ogładę, choć nie zawsze jej to wychodziło. Czasami dwudziestolatka na pare godzin zamykała rozum w szafie i szła w miasto na maraton po klubach, co sprowadza nas do niezbyt komfortowej i bardzo stresującej sytuacji z testem ciążowym.

— Ty dostaniesz zawału? Przecież to nie o twoje życie chodzi — odpowiedziała blondynka, nie spoglądając przy tym nawet przez chwile na swoją przyjaciółkę. Od osoby znajdującej się wraz z nią w pokoju o wiele bardziej interesowały ją upływające sekundy, a z każdą z nich była coraz bardziej roztrzęsiona i przestraszona. Tina pomimo tego, że od zawsze chciała zostać matką gromadki dzieci, zdawała sobie sprawę z faktu, że to jeszcze nie jej czas. Wiedziała, że jako świeżo upieczona studentka z marną pracą nie będzie w stanie utrzymać dwóch osób. Pragnęła dzieci, ale dopiero za kilka lat, gdy będzie już miała ciepłą, stabilną posadkę po studniach i, miejmy nadzieję, kochającego męża, lub przynajmniej narzeczonego, a nie jakiegoś randomowego faceta z klubu, o którym nie wiedziała nic oprócz tego, że jego znajomi nazywali go Ash. W danym momencie nie była gotowa na dziecko, dlatego też w duchu modliła się, że gdy odliczanie się skończy, na teście pojawiła się tylko jedna kreska.

— Jak to nie chodzi o moje życie? — brunetka zadała pytanie retoryczne.

— Nie wiem czy pamiętasz kochana Tino, ale jakiś czas temu ślubowałyśmy sobie, że jeśli jedna z nas przez coś przechodzi to druga też musi. Patrząc z perspektywy czasu był to chory układ, ale niemniej jednak. Skoro Ty byłaś w stanie cztery lata temu złamać sobie dla mnie rękę w same wakacje, to ja mogę się dla Ciebie z kimś bzyknąć i pochodzimy sobie razem z brzuchem, o ile oczywiście jesteś w ciąży — oznajmiła najpoważniejszym na świecie tonem, co zdołało poprawić trochę humor blondynce. Poprawa ta niestety nie trwała zbyt długo, ponieważ nagle w pokoju dało się słyszeć dźwięk alarmu, który mógł oznaczać tylko jedno – odliczanie się zakończyło.

Dziewczyny wymieniły przerażone spojrzenie, po czym podeszły do biurka, a Tina drżącymi dłońmi podniosła test ciążowy, na którym, ku nieszczęściu obu kobiet, widniały dwie kreski.

— O ja pierdole! — zaklęła Jackie.

— No nic, nie wierzyłam, że kiedyś świadomie dam się wpakować w brzuch, ale układ to układ. Muszę wiec przejść się dzisiaj do klubu i poszukać kogoś, kto mnie zapłodni, a jak się nie uda dzisiaj to będę próbować aż do skutku. Nie zostawię Cię w tym gównie samej — dodała po chwili namysłu.

— Nie żartuj z tak poważnej sprawy — powiedziała ze stoickim spokojem Tina, wpatrując się przy tym tempo w dwie czerwone kreski, które dla niej były jak wyrok. Dziewczyna wiedziała, że od tej chwili jej życie bardzo się zmieni i strasznie się tego bała, ale z powodu wielkiego szoku ciagle nie docierał do niej fakt, że jest w jej łonie tworzy się nowe życie. Nie wierzyła w to, co się przed chwilą wydarzyło i pewnie właśnie dlatego była tak bardzo spokojna, że aż przerażało to Jackie.

Autor kostka12
Opublikowano
Kategorie Dramat Romans
Odsłon 674
3

Komentarze

Bez komentarzy

Dodaj komentarz

error: Zawartość chroniona prawami autorskimi! Zakaz kopiowania!