Więcej uśmiechu w oczach Droga dłużyła mi się niemiłosiernie. Starałam się przeanalizować w głowie całą tą sytuację raz jeszcze. Nasze życie to jeden wielki ciąg przyczynowo-skutkowy, a więc gdzieś musiałam zawinić. Moja matka znienawidziła mnie przez wypadek, nie wiedząc czemu. Czasem, to się nawet zastanawiałam, czy to aby rzeczywiście nie jest moja wina, przecież nie mówiła […]
Pierwsza kłótnia Zerknęłam ukradkiem na mężczyznę siedzącego na kanapie. Miał założoną nogę na nogę, a w ręce trzymał jakieś papiery. Patrzył to na nie, to na kobietę siedząca po drugiej stronie średniej wielkości stolika. ~Ustalają pewnie ostatnie szczegóły dotyczące mojego nowego życia. ~ mruknęłam pod nosem zdenerwowana. Mój zbawiciel… Też mi coś! Wzrok przeniosłam na […]
Kim jestem? No tak… Zawsze nazywałam swoją rodzinę idealną. Mama, tata, syn i najmłodsza w domu córka. Z biegiem czasu, moje zdanie o idealizmie [nazwisko rodzinne] zmieniało się. Jak miałam jakieś dziesięć lat, jechałam wraz z całą rodziną nad morze. Pech chciał, że uderzył w nas samochód. Do dziś nie wiem, jakim cudem przeżyłam. Ja […]
Sayuri cudem udało się doczłapać pod pokój Temari. Oparła głowę o framugę i zapukała. Miała wrażenie, że minęły wieki, zanim drzwi się otworzyły. — Sayuri! — wykrzyknęła Temari. Wyraźnie chciała coś jeszcze powiedzieć, ale przeszkodziło jej w tym potężne ziewnięcie. Dopiero po chwili spytała: — Czy ty wiesz, która jest godzina?! […]
— Myślisz, że mogę to zabrać? Sayuri zerknęła na Temari, która przyciskała do ciała jasnoniebieską sukienkę. — Nie mogę znaleźć choćby jednego powodu, żebyś miała jej nie brać. — Tak sądzisz? — Temari przekrzywiła głowę. Zmarszczyła brwi i nadal przyglądała się swojemu odbiciu w lustrze. — A nie jest zbyt krótka? […]
— Hej, masz chwilę? Sayuri leżała w poprzek łóżka. Odłożyła na bok książkę i spojrzała na Temari, która wpadła do jej sypialni. — Ale o co chodzi? — Mówiłam ci, że muszę ogarnąć transport swoich rzeczy do Konohy, nie? Temari nie czekała na jej odpowiedź i ciągnęła: — Kankurō […]