Ustawienia. Opcje. Sprzedaj. || Levi x Reader – Kim jestem?

Kim jestem?

No tak… Zawsze nazywałam swoją rodzinę idealną. Mama, tata, syn i najmłodsza w domu córka. Z biegiem czasu, moje zdanie o idealizmie [nazwisko rodzinne] zmieniało się. Jak miałam jakieś dziesięć lat, jechałam wraz z całą rodziną nad morze. Pech chciał, że uderzył w nas samochód. Do dziś nie wiem, jakim cudem przeżyłam. Ja i moja matka. Od dnia śmierci “naszych mężczyzn” rodzicielka cały czas obwiniała mnie o ten wypadek. No do kurczaka i nędzy ja prowadziłam ten samochód? Stwierdziła, że od lat przynosiłam jej pecha. Zaczęło się od samej ciąży, kiedy to mama ciągle jadła za nas dwie. Jakby mało było zniszczenia figury, często po wypadku opowiadała, jakie atrakcje jej zapewniałam, częste wizyty u ginekologa, bóle głowy, nieustający ból kręgosłupa. Potem -narodziny, kiedy to przerwałam jej karierę na dobre. Do tego jeszcze ten nieszczęśliwy wypadek. Można by wymieniać kilka jej argumentów, które tylko utwierdzały mnie w fakcie, że jestem niepotrzebna.

1.01.-dzień moich urodzin. Zamiast skombinować mi jakikolwiek prezent, to oświadczono mi, że zostałam sprzedana jakiemuś biznesmenowi. Cieszyć się, że nie usłyszę już więcej płaczu matki? A może płakać bo własna rodzina zrobiła mi takie świństwo. Ja jako czyjaś laleczka?

Mam podporządkować się jakiemuś mężczyźnie, któremu to zachciało się towarzystwa do obiadu, albo co gorsza do łóżka? Mężczyźnie, który w głębokim poważaniu będzie miał mnie i moje uczucia? Mężczyźnie, który ma pieniędzy po kokardę, do znudzenia, podcierającego się pewnie najgrubszymi banknotami, gbura zapatrzonego w siebie, którego wzrok nie sięga dalej poza czubek własnego nosa. Niue wierzę, że tak zapowiada się moja przyszłość. Nie wierzę, że matka zgotowała mi takie piekło. Wiedziałam, że w wieku pełnoletnim, wyrzuci mnie z domu. Jednak chwili mi brakuje do tego progu. Wcześnie postanowiła się mnie pozbyć, nie spodziewałam się, że nastąpi to tak prędko. Co więcej, ona mnie nie wyrzuca, to coś o wiele gorszego. Ona mnie sprzedała, jak rzecz, jak zabawkę, jak znoszone ubranie, które już do niczego nie pasuje, które nie pasuje do tego, co ona ma w garderobie.

Opublikowano
Odsłon 1416
2

Komentarze

Bez komentarzy

Dodaj komentarz

error: Zawartość chroniona prawami autorskimi! Zakaz kopiowania!