Wskazówki zegarka wskazywały osiemnastą godzinę. Tobirama, chowając malutką pamiątkę i podarek od wędrownego wynalazcy, rozejrzał się po porcie Kraju Wiru. Wioska była oddalona o kilometr, ale nie to zaprzątało obecnie głowę Tobiramy. Zmarszczył brwi na pustki i strach ludzi, kupujących bilety na następny rejs do Kraju Ognia. [Imię], widząc jego dezorientację i niepokój, podeszła i […]
– Cholerni bandyci! Zmówili się czy co?! Miwa kopnęła jednego z przeciwników i odbiegła kawałek dalej. Zdjęła z pleców ogromny wachlarz i zaczęła nim manipulować nad wiatrem. Kilka potężnych trąb powietrznych pochłonęła część rywali. Parę drzew przewróciła się pod naciskiem powietrza. – Uwaga! Wśród nich są shinobi. Ostrzegła Junko, uskakując od ataku Shimury. [Imię] wykonała […]
Słońce jeszcze nie zaczęło swojej wędrówki po niebie, kiedy Tobirama jadł śniadanie. Skromne kanapki, na których znajdował się ser i pomidor, szybko ginęły w ustach mężczyzny. Głowę miał podpartą o dłoń, a wzrok utkwiony w znak swojego klanu wiszący na ścianie. Zanim Hashirama wprowadził się z Mito do rezydencji Hokage, cała trójka mieszkała razem w […]
Ilekroć się patrzyło na Wioskę Ukrytego Liścia, człowieka ogarniało przyjemne ciepło. Wielu ludzi mieszkających tutaj czuło się bezpiecznie. Na ulicach zawsze mogli spotkać przyjazną sobie osobę, a kiedyś wróg stał im się neutralny. Oboje potrafili z uśmiechem lub bez powiedzieć “dzień dobry”. Mieszkańcy wioski przy tak drobnych gestach do siebie, czuli dumę, że ktoś taki […]
Szłaś na spotkanie z twoim chłopakiem, znanym jako Żółty Błysk Konohy. Drobnym krokiem stąpałaś, by nie wywrócić się na wysokich obcasach. Piękna [kolor] sukienka, która podkreślała wszystkie twoje kobiece atuty, delikatny makijaż i skromna biżuteria idealnie się komponowały z twoją urodą. Byłaś niesamowicie zadowolona z efektu, tym bardziej, że kreacje i dodatki dobierałaś do złotego […]
Niebo zrzucało duże krople deszczu, mocząc cienki płaszcz, którym byłaś okryta. Nie przejmując się własnym zdrowiem oraz zimnym powietrzem, przyprawiającym cię o gęsią skórkę, brnęłaś dalej, prosto do domu twojego byłego partnera. Twoje stopy delikatnie stąpały po mokrej, obłoconej ścieżce, a dłonie próbowały ogrzać, chociaż centymetr drżącego ciała. Cichutko nuciłaś sobie swoją ulubioną piosenkę, chcąc […]