Tag: naruto

Napraw mnie, sensei!

— Może nie mam ochoty na picie? — Tak jakby interesowały mnie twoje pragnienia. Ino bawiła się metalową słomką. Uderzała nią o brzegi szklanki wystukując bliżej nieokreślony rytm. Spojrzała na Sakurę wzrokiem, któremu zawsze ulegała — natarczywym i figlarnym. Była jej cichym głosem szaleństwa i ta pozycja całkowicie jej odpowiadała. Myśl, że wprowadza do czyjegoś […]

Czytaj więcej

Sachiko czy Sayuri? – Rozdział 13

          — Poddajesz się?           Sayuri chyba po raz setny tego dnia wstała z klęczek i gwałtownymi ruchami otrzepała się z piasku. Spodni już nie miała siły ogarniać. I tak za chwilę znowu będzie leżeć jak długa.           Spojrzała ze złością na Kankurō, który szydził z niej bardziej niż zazwyczaj.           — Jeżeli Temari spóźni […]

Czytaj więcej

Sachiko czy Sayuri? – Rozdział 12

          Sayuri cudem udało się doczłapać pod pokój Temari. Oparła głowę o framugę i zapukała.           Miała wrażenie, że minęły wieki, zanim drzwi się otworzyły.           — Sayuri! — wykrzyknęła Temari. Wyraźnie chciała coś jeszcze powiedzieć, ale przeszkodziło jej w tym potężne ziewnięcie. Dopiero po chwili spytała: — Czy ty wiesz, która jest godzina?!           […]

Czytaj więcej

Sachiko czy Sayuri? – Rozdział 11

          —  Myślisz, że mogę to zabrać?           Sayuri zerknęła na Temari, która przyciskała do ciała jasnoniebieską sukienkę.           — Nie mogę znaleźć choćby jednego powodu, żebyś miała jej nie brać.           — Tak sądzisz? — Temari przekrzywiła głowę. Zmarszczyła brwi i nadal przyglądała się swojemu odbiciu w lustrze. — A nie jest zbyt krótka? […]

Czytaj więcej

Sachiko czy Sayuri? – Rozdział 10

          — Hej, masz chwilę?           Sayuri leżała w poprzek łóżka. Odłożyła na bok książkę i spojrzała na Temari, która wpadła do jej sypialni.           — Ale o co chodzi?           — Mówiłam ci, że muszę ogarnąć transport swoich rzeczy do Konohy, nie?           Temari nie czekała na jej odpowiedź i ciągnęła:           — Kankurō […]

Czytaj więcej

Sachiko czy Sayuri? – Rozdział 9

          Podeszła do stołu i przejechała po nim palcem. Nic. Nieskazitelnie czysto. Gdyby tu posprzątała, podpadałoby to chyba pod jakąś chorobę psychiczną.           Rozejrzała się po salonie. Regał na książki, w którym nie było już wolnego miejsca na nowe pozycje, też wyglądał na czysty. Krzesła dookoła stołu ustawione w odpowiedni sposób. Po podłodze nie turlały […]

Czytaj więcej
error: Zawartość chroniona prawami autorskimi! Zakaz kopiowania!