Tag: nowa powieść

Nietoperz i Kruk |SSxVC|

Był świt chłodnego sierpniowego dnia, a pewien mężczyzna dręczony dziwnymi snami wił się na swoim posłaniu. Śniło mu się, że prowadzi za rękę małą dziewczynkę, której włosy są w odcieniu najczystszej platyny, a skóra jasna jak śnieg przez ciemny korytarz. Dziewczę powoli wysuwało małą, bladą rączkę z jego szorstkiej dłoni, by po chwili pobiec, bez […]

Czytaj więcej

Zakochana w mroku Gotham

Part 1 – Pani Scott, proszę mi dać te torby, przecież mogę pomóc. – A gdzież tam, nie są takie ciężkie. Poradzę sobie, spokojnie. Wy młodzi nie powinniście dźwigać w tak młodym wieku. Plecy wam wysiądą i na starość, będzie się garbić tak samo jak ja, panienko Wayne. – Proszę tak do mnie nie mówić […]

Czytaj więcej

I. Obserwatorzy -Tajemnica Fioletowego Dębu

– Tak… tak… tak… wiem… – Rozmawiała przez telefon, a z jej ust wydobywały się ciągle te same wyrazy. Siedziała tyłem do obecnie jedynego źródła światła w jej gabinecie, były to trzy średniej wielkości okna do których zostały wstawione fioletowe zasłony, rośliny, oraz różne popierdółki. – Tak… jasne… Kobieta oparła łokieć o biurko, a na […]

Czytaj więcej

Najmniej krasnoludzka księżniczka ~ Część pierwsza

-Trina!…Córeczko! -Tak, mamo? To, czy królewna czuła się pewna siebie było wątpliwe. Często niejeden widzący ją z boku twierdził, że niczego jej nie brakuje i blisko młodej krasnoludce do ideału przyszłej żony i matki. Ona sama czuła, że nadal może być lepsza. Jeszcze lepsza niż jest teraz. Nie zatracała się w tych myślach nadal widząc […]

Czytaj więcej

Zła się nie ulęknę

Prolog A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, niech człowiek nie rozdziela.* Brooklyn, 2012 — Jak się pan dzisiaj czuje, panie Rogers? — Steve. — Steve. Uśmiechnęła się lekko, przechylając głowę. Na pierwszy rzut oka wyglądało to na niewinny gest. Pytanie wyrażające bezbrzeżną troskę. Ale Steve wiedział lepiej, widział […]

Czytaj więcej

Not Supposed To Be Alive II Harry Potter

~1~ Siedziałam w swoim pokoju i wpatrywałam się w widok za nim. Zawsze tak robiłam jak się nudziłam. Zawsze też towarzyszył mi mój czarny kot, który nazywał się Theo. Wyglądanie przez okno, chcieć czy nie, było bardzo ciekawym zajęciem. Pomimo, że na takie nie wyglądało. Przyglądałam się przeważnie różnym zwierzętom, ponieważ z rodzicami mieszkaliśmy na […]

Czytaj więcej
error: Zawartość chroniona prawami autorskimi! Zakaz kopiowania!