Odkąd kupiłyśmy to mieszkanie minęły dwa miesiące. W ciągu tego okresu wiele zmieniło się w naszym życiu. Razem z Olivią znalazłyśmy prace. Dzięki mojemu wykształceniu, miły właściciel hotelu zatrudnił mnie jako swoją asystentkę, a Olivia znalazła posadę w biurze pomocy społecznej. Odkąd pamiętam, dziewczyna zawsze pomagała ludziom, jednak nie szło to w odwrotną stronę. Kupiłyśmy […]
– Nie bij! – krzyknęłam. Nie mogłam już tego znieść. Odkąd mama umarła, stał się jeszcze gorszy. To nie ojciec. – Jesteś potworem. – powiedziałam. Byłam skulona w rogu łóżka w swoim pokoju. Ten kat stał nade mną z pasem w ręce. W jego oczach był widoczny gniew, a wokół nas unosiła się woń gorzały. […]
Prolog – To on. – wyszeptałam. – To on mnie przetrzymywał. To on mnie chciał zgwałcić. To on, nie Ty! – wykrzyczałam prosto w twarz, szatynowi. Chłopak zaciskał swoje dłonie coraz bardziej na moich ramionach. W moich oczach zebrały się łzy. – Ale to przeze mnie znalazłaś się o niewłaściwym czasie w niewłaściwym miejscu. – […]
Prolog Hej, jestem Isabelle Phantomhive, przyjaciele nazywają mnie Belle lub Isa. Mam 16 lat i od września idę do liceum Słodki Amoris w Paryżu, co oznacza przeprowadzkę, ponieważ od zawsze mieszkam w Londynie i pochodzę z dosyć bogatego, arystokratycznego rodu Phantomhive. Od pokoleń jesteśmy „Psami Królowej”. Najbliższe dwa tygodnie spędzę w rezydencji najstarszego żyjącego członka […]
Ciemnobrązowe kosmyki zostały szybko upięte w dwa, dopełniające jej charakterystyczną fryzurę, koki. Zawsze spinała włosy. Od kiedy doświadczyła uciążliwości wykonywania szybkich uników i obrotów w innej fryzurze niż obecna, nie wyobrażała sobie stanąć do walki bez tych kilku wsuwek ciasno wetkniętych w skórę głowy. Zwłaszcza teraz, szykując się do wojny. Wojny, która w mniemaniu osoby […]
Siedział przy barze tuż po nagraniu sceny, w której ręczył, że pójdzie wszędzie z kurduplem z Brooklynu. Siedzący obok mężczyzna wcale nie przypominał drobnego Steve’a, ale miał nieopanowaną ochotę z nim pójść. Wszędzie, tak jak zapewniał. Tam, gdzie byliby sami i mógłby spojrzeć z jeszcze bliższej odległości w jego oczy… gdzie mógłby dojrzeć ich […]