Rozdział 1 3 lata później Brązowowłosa kobieta ułożyła do łóżeczka dziecko, które niedawno kołysała na rękach do snu. Uśmiechnęła się widząc jak ta drobna istotka śpi spokojnie nieświadoma tego jak bardzo świat jest niebezpieczny. -Słodkich snów Judith.- nakryła jeszcze dziecko kocykiem po czym ruszyła spokojnym krokiem do drzwi. Jeszcze obejrzała się przez ramię aby upewnić […]
Opis Świat przejęły żywe trupy. Nikt nie wie dlaczego i w jaki sposób się to stało. Teraz aby przetrwać trzeba pogodzić się z utratą tego co znane. Trzeba robić rzeczy, które zapewnią przeżycie nawet jeśli kiedyś nigdy nie myślało się że jest się do tego zdolnym. Czy w tak okrutnym świecie pozostało jeszcze trochę dobra […]
Każda z tych wersji -A więc powiedz mi, jak masz na imię. No i jak mam się do ciebie zwracać? – zaczęłam pewnie, upijając łyka ciepłego naparu. -Jestem Rivaille Ackerman, w skrócie Levi i tak możesz się do mnie zwracać. – odpowiedział prawie natychmiast. -Rozumiem, a mogę wiedzieć jak mnie znalazłeś? Nie potrafię sobie jakoś […]
Słaby żart Po kłótni z matką, niczym małe dziecko uciekłam do swojego pokoju. Położyłam się plackiem na łóżku i zaczęłam analizować całe to zajście sprzed pięciu minut. Mimo iż rodzicielka nie obdarzała mnie taką miłością, której normalna nastolatka potrzebuje, nie spędzała ze mną tyle czasu żebym czuła się jak członek tej rodziny, to i tak […]
Więcej uśmiechu w oczach Droga dłużyła mi się niemiłosiernie. Starałam się przeanalizować w głowie całą tą sytuację raz jeszcze. Nasze życie to jeden wielki ciąg przyczynowo-skutkowy, a więc gdzieś musiałam zawinić. Moja matka znienawidziła mnie przez wypadek, nie wiedząc czemu. Czasem, to się nawet zastanawiałam, czy to aby rzeczywiście nie jest moja wina, przecież nie mówiła […]
Pierwsza kłótnia Zerknęłam ukradkiem na mężczyznę siedzącego na kanapie. Miał założoną nogę na nogę, a w ręce trzymał jakieś papiery. Patrzył to na nie, to na kobietę siedząca po drugiej stronie średniej wielkości stolika. ~Ustalają pewnie ostatnie szczegóły dotyczące mojego nowego życia. ~ mruknęłam pod nosem zdenerwowana. Mój zbawiciel… Też mi coś! Wzrok przeniosłam na […]