Strażniczka

Łukasz odczytał to w gwiazdach. Był astronomem, więc doskonale umiał rozczytać konstelacje. Ta jednak była inna niż pozostałe. Układała się w kształt wielkiej gwiazdy otoczonej pierścieniem.

Łukasz nigdy jeszcze nie widział takiego zjawiska, dlatego też w jego głowie pojawiła się myśl, że ten zbiór może oznaczać coś dobrego bądź złego.

Jego przepuszczenia były słuszne, gdyż już po chwili jakiś nieznany statek wylądował na jego ojczystej planecie.

Tak jak pozostali ludzie mieszkający na Alowers, Łukasz był zaciekawiony przybyszami z innej planety, którzy teraz znajdowali się na ich terenie. Dlatego też wyszedł z obserwatorium gwiazd, by już po chwili znaleźć się na placu, na którym znajdował się statek. Było to coś dziwnego na planecie, której zazwyczaj nikt nie odwiedzał, dlatego też na placu zebrał się dosyć pokaźny tłum mieszkańców. Każdy z nich chciał się dowiedzieć, co robią tu ci przybysze.

Po barwach statku Łukasz mógł dowiedzieć się, że należy on do Starsianów panów gwiazd. Chociaż ta nazwa była mylna i tak byli nazywani panami. Dla Łukasza byli to rozbójnicy, którzy potrafili tylko kraść.

Może to oznaczała ta konstelacja-pomyślał.

Po chwili czekania, gdy na placu znaleźli się już wszyscy okoliczni mieszkańcy tej planety, w tym też jej władze, drzwi statku się otworzyły i wyszło z niego trzech podobnych do siebie mężczyzn. Tuż za nimi podążała dziewczyna. Ona najbardziej przykuła uwagę Łukasza przez jej neonowo różowe włosy. Było wiadome, że nie pochodzi z Starsjanów, ich kobiety były zazwyczaj brzydkie. Jednak ta była piękna i miała w sobie coś niezwykłego.

Przybysze wyszli całkowicie z pokładu, a już po chwili stali naprzeciw tłumu.

Nagle każdy usłyszał krzyk jakiegoś dziecka. Momentalnie Łukasz, jak i inni mieszkańcy planety odwrócili się w tamtą stronę.

To, co zobaczyli, przekonało Łukasza całkowicie, że to, co mówił jego ojciec, było prawdą. Starsjanowie potrafią tylko kłamać. Tak jak pozostali widział jednego z przybyłych trzymających w ręku najcenniejszą rzecz na tej planecie.

Kamień Alowers był centrum tej planety i bez niego ona mogłaby zostać zniszczona sama z siebie.

Starsjanin uśmiechnął się, a już po chwili Łukasz usłyszał za swoimi plecami strzał. Odwrócił się w bok, a tam zobaczył Alowerskiego władcę z ramą na wysokości serca. On umarł. Przed bronią Starsjanów nie da się ukryć.

Teraz trzech mężczyzn trzymało tą właśnie małą broń skierowaną na Alowersjan.

Łukasz odwrócony nadal w ich stronę nie wiedział już kobiety.

Zapewne gdzieś sobie poszła- pomyślał.

Jednak już po chwili przekonał się, gdzie ona była. Pojawiła się za Starsjanami. Łukasz nie wiedział co ale coś zmieniło się w jej zachowaniu. Może dlatego, że teraz na jej twarzy można było wyczytać pełno emocji. Radość, a jednocześnie smutek, odwagę, a zarazem zdenerwowanie.

Po chwili jednak coś zaczęło się dziać. Przedtem Łukasz nie zauważył znaków na ciele przybyszki, ale teraz mógł je widzieć bardzo dobrze przez to, że lekko świeciły. Jednak jego uwagę najbardziej przyciągnęła znajdująca się na jej lewym ramieniu gwiazda otoczona pierścieniem.

Niebywałe-pomyślał

Kobieta podeszła bliżej mężczyzn. I wnet z jej rąk wystrzeliła moc. Wiązka magii, którą Łukasz tak uwielbiał, uderzyła w ciała Starsjan, których momentalnie sparaliżowała. Dziewczyna chyba nie spodziewała się tego, co przed chwilą zrobiła, gdyż uklękła i zaczęła płakać. A w tym czasie jej znaki powoli zaczęły tracić swój wcześniejszy blask. Łukasz ich już prawie nie widział.

Tę sytuację wykorzystał ostatni z przybyszy. Złodziej kamienia. Jego broń, którą w tym czasie dobył, wystrzeliła w klęczącą młodą kobietę.

Łukasz, widząc to, użył swojego daru, którego zazwyczaj nie używał jednak w tym przypadku tarcza zorzy polarnej w końcu, była przydatna. Łukasz ruszył biegiem do dziewczyny, a gdy był już koło niej, z jego dłoni wystrzeliło niebieskie światło. Jego moc została obudzona i stała się tarczą. Pocisk został odepchnięty przez siłę, jaką miała w sobie tarcza.

Jednak dla Łukasza użycie mocy miało konsekwencję. Ostatnie co widział to zapłakane złote oczy dziewczyny, a chwilę później stracił przytomność.

Opublikowano
Kategorie Fantasy
Odsłon 1011
2

Komentarze

Bez komentarzy

Dodaj komentarz

error: Zawartość chroniona prawami autorskimi! Zakaz kopiowania!