Tag: fandom

Pozory Mylą – Rozdział 3. Gość

Nastał kolejny, jakże nudny dzień. Pogoda zapowiadała się wyśmienicie. Jasne lampy świeciły od szóstej rano, a gasły o dziesiątej wieczorem. Sufit był bezchmurny, bez wiatru na skórze. Temperatura pokojowa. Idealny dzień do spędzenia w celi. Agent Barton nie wrócił i się na to specjalnie nie zanosiło. Musiał mnie chyba pilnować przez określony czas, lecz ciężko […]

Czytaj więcej

Zakochana w mroku Gotham

Part 1 – Pani Scott, proszę mi dać te torby, przecież mogę pomóc. – A gdzież tam, nie są takie ciężkie. Poradzę sobie, spokojnie. Wy młodzi nie powinniście dźwigać w tak młodym wieku. Plecy wam wysiądą i na starość, będzie się garbić tak samo jak ja, panienko Wayne. – Proszę tak do mnie nie mówić […]

Czytaj więcej

Zła się nie ulęknę

Prolog A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, niech człowiek nie rozdziela.* Brooklyn, 2012 — Jak się pan dzisiaj czuje, panie Rogers? — Steve. — Steve. Uśmiechnęła się lekko, przechylając głowę. Na pierwszy rzut oka wyglądało to na niewinny gest. Pytanie wyrażające bezbrzeżną troskę. Ale Steve wiedział lepiej, widział […]

Czytaj więcej

Not Supposed To Be Alive II Harry Potter

~1~ Siedziałam w swoim pokoju i wpatrywałam się w widok za nim. Zawsze tak robiłam jak się nudziłam. Zawsze też towarzyszył mi mój czarny kot, który nazywał się Theo. Wyglądanie przez okno, chcieć czy nie, było bardzo ciekawym zajęciem. Pomimo, że na takie nie wyglądało. Przyglądałam się przeważnie różnym zwierzętom, ponieważ z rodzicami mieszkaliśmy na […]

Czytaj więcej

infernum ~I~

Fanfiction o członkach BTS   Wysoki mężczyzna szedł uliczką, między starszymi budynkami. Miał szerokie barki, ręce schowane w kieszeniach spodni i umięśnione ciało, które chowało się pod czarną bluzą. Jasne, przydługawe włosy wystawały spod kaptura, a większość twarzy osłaniała maska. Nagle coś spadło z dachu brudnobiałego bloku, a on się zatrzymał. Sięgnął jedną dłonią ku masce, chcąc ściągnąć […]

Czytaj więcej

Córa rodu Phoenix – Rozdział 39

Książę Otchłani              Dragan stał pod zamkniętymi drzwiami gabinetu doktora Q. Kopcąc piątego już papierosa, wsłuchiwał się w odgłosy przytłumionej, spokojnej rozmowy. Vallerin przysłała czwórkę swoich skrzatów, które w chwili obecnej zbierały informacje, jak przygotować rezydencję na przyjęcie Ravena. Szczerze mówiąc, był zaniepokojony skalą tego przedsięwzięcia. Wiedział o funkcji Strażników […]

Czytaj więcej
error: Zawartość chroniona prawami autorskimi! Zakaz kopiowania!