Tag: opowiadanie

Pozory Mylą – Rozdział 2. Strażnik

— Myślę kochana, że krzyżyk powinien być tu. — Wskazałam na jeden z kwadratów, mówiąc do swojego odbicia. — Oczywiście, że wiem. Nie jestem głupia! — obruszyło się odbicie, krzyżując ręce na piersi. — Ciesz się, że dostałaś od tych Avengers chociaż marker. Przynajmniej masz coś do roboty. — Jakże im jestem wdzięczna — westchnęłam […]

Czytaj więcej

Córa rodu Phoenix – Rozdział 38

Sekret rezydencji                       Sten samotnie zszedł do podziemnej pracowni. Miał przygotować wszystko do otwarcia sali ceremonialnej i zaczekać na swoją panią, która w chwili obecnej omawiała z pozostałymi skrzatami kwestie organizacji rezydencji, na czas przeprowadzenia rytuału. Już w środę ich wspólny dom miał stać się […]

Czytaj więcej

Córa rodu Phoenix – Rozdział 37

Strażnik                               Syriusz wyszedł na taras Indrahill, chcąc odetchnąć świeżym powietrzem i przez chwilę zostać sam. Słowa Bastet ubodły go i musiał nad nimi spokojnie pomyśleć. Był z natury raczej narwany i zwykle mu to nie przeszkadzało, ale zdawał sobie sprawę […]

Czytaj więcej

Córa rodu Phoenix – Bastet

                   Black siedział na krześle w laboratorium, rytmicznie zaciskając dłoń na wykonanej z gąbki piłeczce. Q w pełnym skupieniu przeglądał wyniki badań Ravena, jednocześnie wsłuchując się w nienachalne komentarze Bastet. Kobieta najwidoczniej sprawowała pieczę nad pracą laboratoriów i w obecnej sytuacji samodzielnie wykonywała większość testów, by uniknąć […]

Czytaj więcej

Córa rodu Phoenix – Rozdział 36

Dziennik                              Syriusz ociężale otworzył oczy, wyrywając się z objęć przyjemnego, głębokiego snu. Na kilka sekund serce mu zmarło i szybko odwrócił głowę, chcąc sprawdzić, czy do reszty nie postradał zmysłów. Uśmiechnął się rozbrajająco, widząc Vallerin, śpiącą spokojnie u jego boku. Więc…to […]

Czytaj więcej

Córa rodu Phoenix – Rozdział 35

Więzy                   Płomiennowłosa wpadła do gabinetu Albusa. Był wczesny poranek, jednak dyrektor już przygotowywał się do kolejnego dnia pracy. Podniósł się ze swojego fotela i natychmiast zamknął drzwi. Nigdy jeszcze nie widział przyjaciółki tak roztrzęsionej i przybitej. Przez dłuższą chwilę po prostu stała bez ruchu, nawet na […]

Czytaj więcej
error: Zawartość chroniona prawami autorskimi! Zakaz kopiowania!