Tag: opowiadanie

Córa rodu Phoenix – Rozdział 3

Miotły i trolle                Gallatea pospiesznie zbiegła do Pokoju Wspólnego, usilnie poprawiając ramię torby, zsuwającej się z jej szczupłego barku. Kolejną już noc poświęciła na rozmowy z Severusem – Snape odwiedzał ją kilka razy w tygodniu, żeby podyskutować o sprawach bardziej lub mniej istotnych. Nie przeszkadzały jej cykliczne wizyty, […]

Czytaj więcej

Córa rodu Phoenix – Rozdział 2

Nocne wyprawy                     Dziewczyna zerwała się z krzykiem. Mocno zacisnęła palce na atłasowej, czarnej pościeli. Oddychając ciężko przyciągnęła kolana do klatki piersiowej. Nieustannie powtarzała sobie, że to tylko sen, starając się uspokoić. Cholerny Slytherin nie chciał dać jej spokoju. Pomimo upływu tylu lat…Odgarnęła przylepione do twarzy […]

Czytaj więcej

Córa rodu Phoenix – Rozdział 1

Panna Dumbledore                        Minerva, z zaciśniętymi mocno ustami, intensywnie wpatrywała się w drobną dziewczynę, której przybycie do Hogwartu mogło oznaczać tylko jedno – kłopoty. Dumbledore opowiadał jej o istnieniu tego…osobliwego zjawiska, nigdy jednak nie widziała żadnego z przedstawicieli rodu Phoenix. Znała jedynie legendy, krążące w […]

Czytaj więcej

Czarnołuska – 4. Night Prowler

Wspominałam już, że cierpię na bezsenność? I to taką z prawdziwego zdarzenia, na którą guzik pomagają jakiekolwiek leki, choćbym ich całą paczkę wzięła? Właściwie to nie mam bladego pojęcia, dlaczego tak się dzieje, ale codziennie bez problemu zasypiam o dwudziestej pierwszej. W dzień również – obojętnie, kiedy się położę, mogę spać jak zabita, do oporu. […]

Czytaj więcej

Czarnołuska – 3. Meanstreak

Kurde, w życiu nie miałam pojęcia, że da się tyle gadać, jednocześnie nie zastanawiając się nad terminem operacji strun głosowych. Paulinie po prostu usta się nie zamykały – truła mi nad uchem nieustannie przez całą drogę na stację metra, na peronie, w pociągu, w drodze przez moje osiedle… Zdawało się, że każdy drobiazg jawił się […]

Czytaj więcej

Czarnołuska – 2. Sink the Pink

Zapukałam niczym prawdziwa dobrze wychowana dziewczynka i dopiero usłyszawszy pozwolenie weszłam do środka. – Dzień dobry! – zaszczebiotałam od samego progu, szczerząc się od ucha do ucha. – Nihal? – zdziwił się dyrektor. – Ty nie byłaś tu przypadkiem wczoraj? – No byłam. – Usiadłam na dobrze mi znanym krześle. Jestem pewna, że zaczyna nawet […]

Czytaj więcej
error: Zawartość chroniona prawami autorskimi! Zakaz kopiowania!