Cz.11 – Mój Bożżę! – Jęknął mężczyzna, który dopiero co dostarczył im jedzenie. – Coś ty… Ty! Co, co ona zrobić muła?! Krzyknął, wskazując dłońmi na bałagan. – Nakrycie dla dwojga! – Warknęła w odruchu na niego Livia. – To pieprzona randka czy jak? – To muła tom youm i bitki z kluskami! Facet wyglądał […]
Cz. 10 Brunet sięgnął po trunek już trzeci raz z rzędu, Dick jednak uparcie odmawiał alkoholu zasłaniając się pracą. Mimo, że Swindon także w niej był, nie stanowiła ona bowiem żadnej przeszkody gdy potrzebował się napić. – Czyli, udaje jego siostrę? Nie mogę skojarzyć, ale gdzieś już ją widziałem. Zastanawiał się z intensywnością godną samego […]
CZ. 9 Gdy tylko odzyskała świadomość, gwałtownie zerwała się z miejsca spoczynku i zeskoczyła z łóżka, po czym gruchnęła całym ciałem o podłogę, wydając z siebie zbolały jęk. Następnie, czując silne zawroty głowy, zwymiotowała na podłogę nie mając siły się z niej podnieść. – Nic ci nie jest? – Muskularne ramiona oplotły ją pod pachami […]
Cz. 8 Jazda windą jeszcze nigdy w życiu nie ciągnęła się Livi tak długo jak teraz. Miała bowiem wrażenie iż zjeżdżają z dziesiątego piętra. Swindon przez cały ten czas nie spuszczał z niej oczu, rozczarowany jak i wkurzony sytuacją. Kiedy dojechali więc na parter, odniosła wrażenie, że powietrze jest lżejsze niż wyżej. Siląc się na resztę […]
3.DAWID Tuż przy wjeździe do Mii minąłem się z Matejem. Co on tu do cholery robił?! Od razu poczułem ukłucie czegoś na kształt zazdrości. Wysiadłem z auta, oparłem się o maskę i czekałem. Zobaczyłem jak, zamyka drzwi i schodzi po schodach, bogini seksapilu. Miałem gust do kobiet, ale z tą trafiłem w dziesiątkę. Niebotycznie długie […]
2.MIA Po południowym wzburzeniu spowodowanym ta dziwną wizytą nie byłam w stanie malować dobrych parę godzin. Nie potrafiłam znaleźć sobie miejsca w domu. Chwilę spędziłam w sypialni, którą urządziłam po śmierci dziadków. Jednak potrzebowałam czegoś bardziej intymnego, by przeanalizować to, co miało miejsce. Nie wierzyłam, że ten arogancki dupek mógł mnie potraktować jak zwykłą panienkę […]