Kilka dni później… Obudziłam się przed szóstą, a wiem to stąd, bo po jakichś pięciu minutach zadzwonił budzik. Nastawiłam go, aby nie zaspać, ponieważ dziś poniedziałek czyli początek szkoły. Wstałam i poszłam do garderoby po ubrania. Przebrałam się w wybrany komplet ubrań i zeszłam na dół zjeść śniadanie oraz przygotować drugie śniadanie do szkoły dla […]
Obudziłam się wyspana, chociaż była wczesna godzina, bo szósta dziesięć. Zdecydowałam się ubrać granatowe jeansy, fioletowo-białą koszulę w kratę, uczesałam włosy w kucyka, chwyciłam plecak, zamknęłam dom i udałam się na przystanek. Na miejscu spotkałam swoją przyjaciółkę, Nelly. Znamy się praktycznie od zawsze, spotkałyśmy się kiedyś na placu zabaw i tak do teraz jesteśmy nierozłączne. […]
Obudziłam się dziś trochę później niż zwykle, bo o siódmej. Wstałam i podeszłam do szafy wybrać jakieś ubrania. Ubrałam się i poszłam na dół, aby zrobić śniadanie sobie oraz rodzeństwu. Gdy schodziłam po schodach, zobaczyłam rodziców wychodzących do pracy. – Bezpiecznej drogi. – Dziękujemy. – powiedział tata. – Dziś dom jest na twojej głowie Kat. […]
Sayuri cudem udało się doczłapać pod pokój Temari. Oparła głowę o framugę i zapukała. Miała wrażenie, że minęły wieki, zanim drzwi się otworzyły. — Sayuri! — wykrzyknęła Temari. Wyraźnie chciała coś jeszcze powiedzieć, ale przeszkodziło jej w tym potężne ziewnięcie. Dopiero po chwili spytała: — Czy ty wiesz, która jest godzina?! […]
— Myślisz, że mogę to zabrać? Sayuri zerknęła na Temari, która przyciskała do ciała jasnoniebieską sukienkę. — Nie mogę znaleźć choćby jednego powodu, żebyś miała jej nie brać. — Tak sądzisz? — Temari przekrzywiła głowę. Zmarszczyła brwi i nadal przyglądała się swojemu odbiciu w lustrze. — A nie jest zbyt krótka? […]