Uśmiecham się dla Ciebie

I znowu krzyki, przekleństwa i bicia.

Siedziałaś w kącie pokoju zapłakana, bałaś się ruszyć. Nie chciałaś znów oberwać, za choćby piśnięcie. Płakałaś więc bez dźwięcznie, czekając aż uśnie. W końcu doczekałaś się wyczekiwanego momentu, usnął. Wstałaś, poszłaś do łazienki i spojrzałaś w lustro. Twoje długie kasztanowe włosy były w nieładzie. Twe niegdyś piękne pełne usta były w niektórych miejscach popękane. Jedno z twoich kryształowo niebieskich oczu było podbite. Twoja zgrabna sylwetka była ozdobiona czarnymi getrami, białą koszulką i brązową ciemną bluzą. Dziś oberwałaś właśnie za kupienie tych ubrań. Lecz co to za różnica, kupiłaś to za swoje pieniądze, bo on swoje wydaje cały czas na alkohol. Mimo przeważających nieszczęść w twoim życiu uśmiechnęłaś się. Zawsze byłaś optymistką i nie chciałaś tego zmieniać, tym bardziej po jej śmierci. Usłyszałaś nagle trzask. Wiedziałaś, że twój ojciec wstał. Szybko wybiegłaś z łazienki udałaś się do holu. Ubrałaś od razu kurtkę oraz buty, otworzyłaś drzwi i zawahałaś się. Czy to dobry pomysł zostawiać go samego jak jest pod wpływem alkoholu?

[Ojciec]- Vanesa Black! Do mnie natychmiast!

Zawsze gdy tak krzyczał przychodziłaś i bił Cię. Złapałaś słuchawki, telefon i wybiegłaś z domu.

Autor kamplo
Opublikowano
Kategorie Romans
Odsłon 806
1

Komentarze

Bez komentarzy

Dodaj komentarz

error: Zawartość chroniona prawami autorskimi! Zakaz kopiowania!