Warszawa, Polska. Godzina 4:00 Pomarańczowe światło ulicy wpadało przez szyby salonu, odbijając się od cienkiego kryształowego kieliszka, na którego dnie znajdowała się resztka zwietrzałego wina. Kobieta stojąca przy oknie, rozchyliła żaluzje zerkając na zewnątrz spod przymrużonych powiek. Widziała jak taksówka zatrzymuje się po drugiej stronie ulicy, tylne drzwi otwierają się, a z środka wysiada kobieta […]
Rozdział II Starzy przyjaciele, dawni kompani Słońce było już wysoko na nieboskłonie, kiedy Zalmara wraz z kilkoma innymi czarownicami z jej sabatu mogła skoncentrować się na ćwiczeniu walki. Każda z nich zajęła miejsce po przeciwnej stronie placu ćwiczebnego, na którym panował niemiłosierny skwar. Orzeźwiająca bryza znad jaziora Suan nie docierała tu, jako że przestrzeń znajdowała […]
Ciche dźwięki gitary bezproblemowo przebijały się przez mur ciszy, który powstał między nimi. Gwałtowne przerwanie spokoju spowodowało, że siedzący przy ognisku mężczyzna podniósł wzrok. Zogniskował swoje spojrzenie na instrumencie, który wydawał z siebie przyjemne dla jego uszu tony. Delikatnie szarpnięcia strun uspokajały go i koiły niedawno wezbrane nerwy. A gdy i te zaczęły niespiesznie opuszczać […]
(Dzień wyjazdu) Ostatni tydzień w Paryżu spędziłam z przyjaciółmi. Chcieliśmy spędzić ze sobą jak najwięcej czasu. Nie wiem, czy kiedykolwiek znajdę takich przyjaciół, którzy będą dla mnie jak rodzina. Miesiąc temu nawet nie podejrzewałam, że będę musiała się z nimi rozstać, a teraz wyjeżdżam i nie to, że z Paryża tylko całkowicie z Francji. Lecę […]
(teraźniejszość; ustalmy, że bohaterka ma urodziny 25 kwietnia, czyli bracia dowiedzieli się o niej w marcu aut). Pov. Marinett Minął dzień od moich urodzin, na których dowiedziałam się, że mam szóstkę braci, jestem wampirem oraz że jestem księżniczką. Zapomniałabym, moi “rodzice” zostali wynajęci przez mojego prawdziwego ojca, by mnie chronili. Jesteście pewnie ciekawi przed kim, […]
(Dom Sakamaki, miesiąc przed) Pov. Shu Właśnie leżałem sobie spokojnie z zamkniętymi oczami i słuchałem muzyki klasycznej granej na skrzypcach. Myślałem, że mogę się wreszcie zrelaksować i odpocząć od tych łosi, lecz nie było to mi wskazane, bo zadzwonił telefon. – Kocham cię Kami! Proszę, wróć do mnie! – Gościu ty se ze mnie jaja […]