Od samego rana Wioska Ukrytego Liścia była żywa. Od dwóch dni gościła Kazekage, a teraz przybyli też pozostali Kage, poza Tsuchikage. Hashirama obawiał się, że przywódca Wioski Kamienia może nie przybyć. W końcu Madara trochę namieszał, a też sześć lat temu starli ze sobą ostrza. Pokonani shinobi z Kamienia ze wstydem wrócili do siebie. Hashirama […]
– Jak mogłaś tak postąpić! – krzyknął Ashina, uderzając pięścią o stolik. Mężczyzna patrzył na nią groźnie, a w drugiej ręce trzymał fajkę. [Imię] zrobiła minę typowej nastolatki, która się buntuje. – To było całkowicie nierozsądne. – Ale dowiedziałam się więcej w kilka godzin niż ty w ciągu dwóch tygodni – odpyskowała. Tobirama westchnął i […]
– Jak będziesz czegoś potrzebować, to mnie zawołaj – powiedziała Chiyemi, patrząc na [Imię] ze współczuciem. Dziewczyna leżała na łóżku, odwrócona plecami do kuzynki. Mruknęła tylko w odpowiedzi. Chiyemi westchnęła cicho i zamknęła za sobą drzwi. [Imię] odczekała chwilę, a potem zerwała się szybko i sięgnęła po plecak. Nie było czasu do stracenia. Dziadek Ashina […]
Nałogi zawsze były świństwem, którego Uchiha Akio chciał się pozbyć. Ale nie mógł się powstrzymać, gdy ta menda, którego pseudonim brzmiał Zbawca, przyniósł mu kolejny worek ziół, od których Akio był uzależniony. Oczywiście zażył tego gówna, znowu łamiąc postanowienie poprawy, po którym miał wrócić do ukochanej. Ale czy miało to jakieś znaczenie? Nie byli już […]
[Imię] leżała na leżance u swojej kuzynki. Chiyemi trzymała jej głowę na kolanach i głaskała kojąco po włosach. Był to swego rodzaju zwyczaj, jaki wprowadziła do życia matka [Imię]. Jako mała dziewczynka, gdy było jej smutno i źle, kładła się na kolanach matki, a ta ją w ten sposób pocieszała, czasem nucąc ulubioną kołysankę. Czerwonowłosa […]
Wskazówki zegarka wskazywały osiemnastą godzinę. Tobirama, chowając malutką pamiątkę i podarek od wędrownego wynalazcy, rozejrzał się po porcie Kraju Wiru. Wioska była oddalona o kilometr, ale nie to zaprzątało obecnie głowę Tobiramy. Zmarszczył brwi na pustki i strach ludzi, kupujących bilety na następny rejs do Kraju Ognia. [Imię], widząc jego dezorientację i niepokój, podeszła i […]