Tag: dumbledore

Córa rodu Phoenix – Rozdział 5

Wakacje i rozpoczęcie roku                           Tea zaciskając z całych sił pięści, stała przy łóżku Pottera. Zawiodła…i to cholernie. Albus obejmował ją ciasno ramieniem, starając się uspokoić płomiennowłosą istotkę. Za późno dowiedziała się o śmiałych planach trójki Gryfonów – zdecydowanie za późno. Do komnaty, […]

Czytaj więcej

Córa rodu Phoenix – Rozdział 4

Świąteczny czas                         Czas gnał nieubłaganie, zapowiadając rychłe rozpoczęcie przerwy świątecznej. Tea już jakiś czas temu poinformowała prefekta o zamiarze zostania w zamku na czas świąt. Co prawda dostała zaproszenie na bal Bożonarodzeniowy do dworu Malfoy’ów, ale wprawnie się z tego wykpiła, uznając, że […]

Czytaj więcej

Córa rodu Phoenix – Rozdział 3

Miotły i trolle                Gallatea pospiesznie zbiegła do Pokoju Wspólnego, usilnie poprawiając ramię torby, zsuwającej się z jej szczupłego barku. Kolejną już noc poświęciła na rozmowy z Severusem – Snape odwiedzał ją kilka razy w tygodniu, żeby podyskutować o sprawach bardziej lub mniej istotnych. Nie przeszkadzały jej cykliczne wizyty, […]

Czytaj więcej

Córa rodu Phoenix – Rozdział 2

Nocne wyprawy                     Dziewczyna zerwała się z krzykiem. Mocno zacisnęła palce na atłasowej, czarnej pościeli. Oddychając ciężko przyciągnęła kolana do klatki piersiowej. Nieustannie powtarzała sobie, że to tylko sen, starając się uspokoić. Cholerny Slytherin nie chciał dać jej spokoju. Pomimo upływu tylu lat…Odgarnęła przylepione do twarzy […]

Czytaj więcej

Córa rodu Phoenix – Rozdział 1

Panna Dumbledore                        Minerva, z zaciśniętymi mocno ustami, intensywnie wpatrywała się w drobną dziewczynę, której przybycie do Hogwartu mogło oznaczać tylko jedno – kłopoty. Dumbledore opowiadał jej o istnieniu tego…osobliwego zjawiska, nigdy jednak nie widziała żadnego z przedstawicieli rodu Phoenix. Znała jedynie legendy, krążące w […]

Czytaj więcej

Córa rodu Phoenix – Prolog

                    Drobna dziewczynka o długich, rubinowych włosach, leżała na olbrzymim, rzeźbionym łóżku wpatrując się w elegancko upięty, ciemnozielony baldachim. Głowę wspierała na splecionych w okolicach karku dłoniach, a nogi swobodnie zwisały jej z krawędzi łóżka, niezdolne do stabilnego oparcia się na wypastowanej, dębowej podłodze. Nuda…nuda…nuda…tak mijał […]

Czytaj więcej
error: Zawartość chroniona prawami autorskimi! Zakaz kopiowania!