Tag: duża powieść

Stucky: Piękno w sercu // Rozdział 1. Deszcz

1934r.       Miał szesnaście lat, kiedy zaczął rozumieć, że patrzy na swojego najlepszego przyjaciela bardziej uczuciowo niż miał odwagę sobie na to pozwolić. Od zawsze go kochał i wiedział, że również jest kochany. Byli dla siebie najbliżsi i nikt nie znaczył dla nich tyle, ile oni dla siebie wzajemnie. Pozornie dzieliło ich wszystko. Pozornie. Byli […]

Czytaj więcej

Nothing Is True, Everything Is Permitted – Część Pierwsza

Strażnicy wykręcają mi ręce w tył. ***   Szłam cicho przez korytarze rodzinnego pałacyku, starając się nie zwrócić na siebie niczyjej uwagi. Znowu uciekłam z cotygodniowej lekcji wyszywania, co za sprawą Adelajdy prawdopodobnie doszło już do uszu rodziców. Lubowała się w donoszeniu na mnie, bo od dzieciństwa nie przepadałyśmy za sobą. Byłyśmy jak z dwóch […]

Czytaj więcej

Kroniki Iball, Tom I: Niosąca Światło

Ognisko buchało żywym ogniem, kiedy mieszkańcy wioski poczęli zbierać się wokół paleniska. Plotka o pojawieniu się w wiosce staruchy rozeszła się w bardzo szybko wśród mieszkańców. Tego można było się spodziewać. Miejsce składało się z zaledwie kilkunastu odrapanych domów, spichlerza i obory, a jego serce stanowił plac ze skromnym drewnianym podwyższeniem przeznaczonym na co ważniejsze […]

Czytaj więcej

Uszkodzona dusza tom 1: LONER – Prolog

Biały i czarny wilk. Dobro i zło, magia tworząca i magia niszcząca. Byt, który świat zbuduje, i drugi, który sprawi, że legnie w gruzach. Biel czy czerń? Który z nich jest potężniejszy? Który z nich wygra? To proste. Ten, którego karmisz. Ale czy na pewno…? Mówią, że trudno jest zrozumieć naturę wilka…

Czytaj więcej

Radosna Kompania – Prolog

Ciemny, cuchnący chlorem korytarz. Ot niewiele więcej, niż nagie, pozbawione okien ściany. Gołym okiem widać spartaczoną robotę budowniczych – ze spojeń żelbetowych płyt obficie wypływa pianka techniczna, nieumiejętnie próbująca zamaskować nieprzyzwoicie szerokie szczeliny. Wylana lastriko podłoga jest tak wypolerowana, że można się w niej przejrzeć. Nie rozumiem, dlaczego przyprawia mnie to o mdłości, ale muszę […]

Czytaj więcej

Córa rodu Phoenix – Prolog

                    Drobna dziewczynka o długich, rubinowych włosach, leżała na olbrzymim, rzeźbionym łóżku wpatrując się w elegancko upięty, ciemnozielony baldachim. Głowę wspierała na splecionych w okolicach karku dłoniach, a nogi swobodnie zwisały jej z krawędzi łóżka, niezdolne do stabilnego oparcia się na wypastowanej, dębowej podłodze. Nuda…nuda…nuda…tak mijał […]

Czytaj więcej
error: Zawartość chroniona prawami autorskimi! Zakaz kopiowania!