Rozdział 1 W pochmurny dzień pewna tajemnicza osoba jechała na karym koniu, która była uzbrojona jakby zapowiadało się na wojnę. W tych czasach nie było śmiałka, by wyjechał samotnie w zagęszczony las pełen tajemnic, a nawet niebezpieczeństw. Jednak owa osoba, która siedziała na swoim koniu zwanym Wichrem nie bała się tam zapuszczać, co było dziwne […]
Urodziłam się w rodzinie z wielopokoleniową tradycją wojskową. Od zawsze byłam odstawiana na ostatnie miejsce, przecież dziewczyna nie pójdzie do armii i nie przyniesie chluby rodzinie. Czy naprawdę nic nie znaczę? To pytanie zadawałam sobie chyba od zawsze. Gdy nie mogłam już wytrzymać postanowiłam, że będę najlepszym żołnierzem jakim jeszcze nikt z mojej rodziny nie […]
1. ,,Trafiasz i nie trafiasz” Swoim charakterem I stylem Trafiasz w moje gusta Tylko szkoda Że nie trafiasz W moje usta 2. ,,Labiryntowe oczy” Mówią, że pytający nie błądzą Jednak ona pytając Zabłądziła w jego oczach 3. ,,Miło było” Nie było w niej nic pociągającego Aczkolwiek Miło ją się zaliczało 4. ,,Witaj w piekle […]
Młoda Quel’dorei powolutku przycinała kwiaty do wazonu. Było to zajęcie spokojne, a zarazem relaksujące. Lubiła wykonywać takie czynności, przy tak drobnych rzeczach czuła się potrzebna. Nie było łatwo robić tu cokolwiek w Dalaranie. Miasto czarodziejów i magii było piękne, trawa tu zawsze była zielona, a plony bardzo dobrej jakości. Magowie w większości sami wykonywali obowiązki […]
Cz. 7 – Konie? Jonny uśmiechnął się figlarnie podnosząc wzrok znad jej rękodzieła. Dziewczyna siedziała na przeciw niego z nieco zadziorną miną, w każdej chwili gotowa także do tego, aby się zerwać i rzucić do ucieczki. Jego myśli krążyły oczywiście wokół czegoś zbereźnego, ale starał się podejść do tematu umiejętnie, mając na uwadze okoliczności w […]
Poczułam jak ktoś ściąga ze mnie kołdrę. Otworzyłam oczy… i kogo zobaczyłam? Matta trzymającego moją kołdrę w rękach. – Czemu mnie obudziłeś? – Bo spałaś. Jest godzina siódma, a ty nie jesteś jeszcze gotowa do szkoły. Spojrzałam na zegarek, aby się upewnić. Widniała na nim godzina siódma pięć. – Czemu wcześniej mnie nie obudziłeś?! – […]