Rozdział 1 W pochmurny dzień pewna tajemnicza osoba jechała na karym koniu, która była uzbrojona jakby zapowiadało się na wojnę. W tych czasach nie było śmiałka, by wyjechał samotnie w zagęszczony las pełen tajemnic, a nawet niebezpieczeństw. Jednak owa osoba, która siedziała na swoim koniu zwanym Wichrem nie bała się tam zapuszczać, co było dziwne […]
Urodziłam się w rodzinie z wielopokoleniową tradycją wojskową. Od zawsze byłam odstawiana na ostatnie miejsce, przecież dziewczyna nie pójdzie do armii i nie przyniesie chluby rodzinie. Czy naprawdę nic nie znaczę? To pytanie zadawałam sobie chyba od zawsze. Gdy nie mogłam już wytrzymać postanowiłam, że będę najlepszym żołnierzem jakim jeszcze nikt z mojej rodziny nie […]
Młoda Quel’dorei powolutku przycinała kwiaty do wazonu. Było to zajęcie spokojne, a zarazem relaksujące. Lubiła wykonywać takie czynności, przy tak drobnych rzeczach czuła się potrzebna. Nie było łatwo robić tu cokolwiek w Dalaranie. Miasto czarodziejów i magii było piękne, trawa tu zawsze była zielona, a plony bardzo dobrej jakości. Magowie w większości sami wykonywali obowiązki […]
Wiatr poruszał firankami, ukazując swą obecność, powoli dostawał się do pomieszczenia pokrytego kurzem. To miejsce wyglądało jakby nie było odwiedzane przez lata, ale w pewnym momencie pojawił się mężczyzna, podszedł do okna, zamykając je, zamiast wiatru, jedyny żywy byt, stanowił tu człowiek. Mężczyzna spojrzał na ramkę ze zdjęciem uśmiechniętej kobiety, to było nad rzeką, bardzo […]
Tekst z Ethanem. Mega długi, ale jakoś miałam wenę. Dziękuję dziewczynom z Moonlight bitches, bo bardzo mi pomogły i motywowały do pisania. Nie przedłużając, bo sam tekst jest długi, zapraszam do czytania. — Czy do ciebie dociera, że jesteśmy ze sobą powiązani i nic nie da się z tym zrobić? — wrzasnął Ethan. — […]
Westchnął ciężko i przeczesał palcami włosy. Piorunował spojrzeniem poddanego przed sobą. Biedny materialnie i emocjonalnie rolnik, stał skruszony. Dłonie gniotły kapelusz, który widział lepsze czasy jeszcze nie tak dawno. Skłonił się pospiesznie, jąkał się strasznie, a siedzący na tronie Varian coraz bardziej tracił cierpliwość. I pomyśleć, że czeka go jeszcze kilka godzin siedzenia i słuchania […]