Biegł przez las, jakby od tego zależało jego życie, strach ucinał oddech, mimo że było już po wszystkim. Po całej akcji, kolejna baza Hydry została obrócona w gruzy, bolesne wspomnienia wróciły, kiedy przeprowadzili atak, wszystko wydawało się takie znajome, niebezpieczne, lecz nie pozwolił się temu opanować, wiedząc, że życie kolegów i ukochanego zależy od […]
Przypatrywał się milczącemu ukochanemu, jego napiętej postawie, ładnemu profilowi, gdy spoglądał w bok i wyczuwał w nim coś więcej niż stres przed akcją. Strach. Z rodzaju tych, które już nieraz widywał na jego twarzy, które przywoływały to, od czego razem próbowali się uwolnić. Męczące wspomnienia, czy raczej… koszmary, które zdawały się być zbyt blisko […]
Siedział samotnie na wąskim łóżku w przydzielonej mu kwaterze, opierając łokcie na kolanach i wpatrując się we własne splecione dłonie. Celowo zostawił włączoną lampę. Nie zamierzał spać. Nie chciał. Nocą nawiedzały go wspomnienia, były chaotyczne, nieposkładane i przerażające, nie łączyły się w żadną logiczną całość, dezorientowały. Nie pamiętał wszystkiego… właściwie niewiele z tego, co […]
W odzyskanym szczęściu było coś, co sprawiało, że się bał, a było tym to, że… Bucky przestał się uśmiechać. Nie, to nie tak… wciąż to potrafił, wyginał usta w taki sposób jak kiedyś, lecz jego uśmiech przybladł, nie miał w sobie dawnej siły, przekonania… krył się w nim smutek, piętno przeżytej traumy. I to […]
Mając lekkie wrażenie odrealnienia, spoglądał w twarz, którą kochał przez lata. Przez całe życie. Przyglądał się nowym, męskim rysom, które zastąpiły te delikatne, chłopięce… te, które tak dobrze zapamiętał, których każdy zarys powodował w nim ciepło. Wodził wzrokiem po mocnej, męskiej szczęce… pełne usta pasowały do przystojnej… pięknej twarzy… lecz dla niego zawsze był […]
1943r. Pamiętał jak sądził, że przyjaciel będzie wściekły, kiedy zobaczą się na wojnie. Pamiętał. Mylił się. Wolałby jego złość niż obraz, który go teraz prześladował. Obraz leżącego Bucka przykutego do pryczy, półświadomego. Uwięzionego przez Hydrę. Przypomniał sobie słaby, niedowierzający głos wymawiający jego imię, gdy go odnalazł… i towarzyszący temu jego nieprzytomny uśmiech. – […]