Powrót tego wieczora do domu zakonnego nie należał do zadań szczególnie łatwych. Malary i Zalmara musiały kilkukrotnie przystawać, by z trudem dochodząca do siebie Brienne mogła zwymiotować w zacienionym zaułku. Koleżanki nie chciały, by ktokolwiek widział dziewczynę w takim stanie. Nazbyt zwracałoby to uwagę przechodzących obok nich ludzi. Trzeba było pamiętać, że uwaga obcych, rodziła […]
“2 : Powrót do Glauvos” – To ostatni. – Powiedziałem cicho łapiąc za kartonowe uchwyty. Ostatni karton był najmniejszy i zawierał moje ulubione książki. Teraz mam już wszystko, czego mi potrzeba. Oficjalnie mogę zamknąć się w pokoju i nie wyjść przez następne pół roku. A właściwie dwa dni, zanim znów pójdę do szkoły. Czyli jeśli […]
Montijo, Lizbona. Godzina 7:00 Obudziły ją promienie słońca, które przebijały się ponad dachami otaczających bloków o beżowych fasadach. Nie pomogły nawet rolety, które zamontowali Hugo i Marta po wprowadzeniu się do mieszkania w każdym z pokoi. Nieszczelne, odsuwane na bok okna przepuszczały zimne, oceaniczne powietrze z zewnątrz do środka. Wraz z nim słychać było mewy, […]
Rozdział IV Smak wspomnień Tłum w ciasnych uliczkach Rag gęstniał z każdą kolejną minutą. Obchody święta Vesturii miały zacząć się dopiero jutrzejszego wieczora, ale już teraz dało się zauważyć coraz większą ilość mieszkańców zasiadających w spelunkach i przy stolikach ustawionych przed kamienicami otaczającymi świątynię. Wokół roiło się od sprzedawców lampionów i drobnych rabusiów, gotowych wyciągnąć […]
Księżniczka marszczyła brwi w odcieniu dorodnej wiśni. Jasne oczy zdawały się w skupieniu śledzić każdą zmarszczkę, na twarzy chłopaka stojącego przed nią. Za plecami czuła ciepło emitowane przez brata, który górował nad nią, oświetlony przez poświatę z otaczających ich lamp. Jej spojrzenie było zimne, niemal pozbawione zwykle goszczącej w jej wzroku życzliwości. Pełne usta, teraz […]
Kolejka przesuwała się do przodu w ślimaczym tempie, a majordomus stojący po drugiej stronie drzwi, ogłaszał przybycie debiutantów, którzy z niecierpliwością wymalowaną na twarzy, niemal przeskakiwali z nogi na nogę. Niektóre z panien były blade, inne czerwone na twarzy. Każda z nich odczuwała stres w inny sposób, starając się przy tym wypaść jak najlepiej wśród […]