Tag: tonystark

Stara Miłość Nigdy Nie Rdzewieje – Rozdział V

Dzień II Ten dzień nie zapowiadał się dobrze. Z nieba ciągle spadały krople deszczu, a słońce postanowiło ukrywać się za szarymi, gęstymi chmurami. Ludzie przez tą aurę nie byli zbyt przyjemnie nastawieni, a Genevieve zdążyła się o tym przekonać, aż kilka razy. Pierwszy raz był wtedy, gdy do jej domu osobiście zawitał właściciel kamienicy w której […]

Czytaj więcej

Poza granicami

Dziś był wyjątkowo piękny dzień. Słońce świeciło tak, że będąc w niezacienionym miejscu, mimowolnie mrużyłam oczy, bo jego promienie bez żadnej litości mnie drażniły. Miałam cichą nadzieję, że nagle stanie się jakieś zaćmienie, ale niestety takie zdarzenie nie miało miejsca. Za takimi dniami nie przepadałam. Wolałam deszcz, a zwłaszcza burze. Wtedy mogłam podziwiać błyskawice na […]

Czytaj więcej

Stara miłość nigdy nie rdzewieje – Rozdział IV

Dzień I W pomieszczeniu oprócz mieszaniny licznych rozmów słychać było także stukanie paznokciami o drewniany blat przy którym można było zamówić najlepszą kawę w mieście, a taką właśnie lubił przyjaciel Geny i to zawsze tu wstępowała po drodze do Stark Tower. Kobieta z tęgą miną  i popsutym humorem czekała na zamówienie. Obserwowała wokoło ludzi, którzy […]

Czytaj więcej

Stara miłość nigdy nie rdzewieje – Rozdział III

Głośny i zarazem denerwujący dźwięk wydobywający się z telefonu Greenwood sprawił, że Geny gwałtownie chwyciła ręką komórkę, nawet nie podnosząc się z łóżka. Jęknęła rozpaczliwie i niechętnie przyłożyła przedmiot do ucha. – Tak? – wymamrotała niewyraźnie, po czym ziewnęła przeciągle. Spojrzała na zegarek, który wskazywał godzinę dziewiątą czternaście. – No cześć Vieve – pomimo, że […]

Czytaj więcej

Stara miłość nigdy nie rdzewieje – Rozdział II

Przed ogromnym wieżowcem zaparkowała taksówka, z której wysiadła Geny w towarzystwie małego, czarnowłosego chłopczyka. Charlie nie potrafił powstrzymać swojej dziecięcej fascynacji. Wszystko go ciekawiło, a przede wszystkim to, dokąd zabiera go kobieta. Z szerokim uśmiechem trzymał ją za rękę i wpatrywał się w nią swoimi dużymi oczkami. Szatynka popatrzyła na budynek, a następnie skierowała się […]

Czytaj więcej

Stara miłość nigdy nie rdzewieje – Rozdział I

Genevieve wspinała się po klatce schodowej na siódme piętro wieżowca, w którym mieszkała jej przyjaciółka. Co chwilę przecierała pot z czoła, a w myślach przeklinała to, że musi się tak męczyć. Nie raz narzekała na to, że w tym dużym budynku nie ma windy lub ruchomych schodów, które bardzo by jej się przydały. Jednak było […]

Czytaj więcej
error: Zawartość chroniona prawami autorskimi! Zakaz kopiowania!