Tag: Śmierć

Było ich pięcioro

Pewnie każdy się zastanawia o co z tym chodzi. ‘Było ich pięcioro’? O otóż tak. Pięć istnień rządzących ludzkim życiem. Pięć istnień, o których każdy wszystko wie, ale jednocześnie nie wie nic. Pięć istnień, najstarszych we wszechświecie. Pięć istnień… a zresztą, nieważne. Los, jako najstarsza z całej piątki, była kobietą iście bez serca. Nie nienawidziła, […]

Czytaj więcej

Zła się nie ulęknę

Prolog A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, niech człowiek nie rozdziela.* Brooklyn, 2012 — Jak się pan dzisiaj czuje, panie Rogers? — Steve. — Steve. Uśmiechnęła się lekko, przechylając głowę. Na pierwszy rzut oka wyglądało to na niewinny gest. Pytanie wyrażające bezbrzeżną troskę. Ale Steve wiedział lepiej, widział […]

Czytaj więcej

Córa rodu Phoenix – Rozdział 39

Książę Otchłani              Dragan stał pod zamkniętymi drzwiami gabinetu doktora Q. Kopcąc piątego już papierosa, wsłuchiwał się w odgłosy przytłumionej, spokojnej rozmowy. Vallerin przysłała czwórkę swoich skrzatów, które w chwili obecnej zbierały informacje, jak przygotować rezydencję na przyjęcie Ravena. Szczerze mówiąc, był zaniepokojony skalą tego przedsięwzięcia. Wiedział o funkcji Strażników […]

Czytaj więcej

Córa rodu Phoenix – Rozdział 38

Sekret rezydencji                       Sten samotnie zszedł do podziemnej pracowni. Miał przygotować wszystko do otwarcia sali ceremonialnej i zaczekać na swoją panią, która w chwili obecnej omawiała z pozostałymi skrzatami kwestie organizacji rezydencji, na czas przeprowadzenia rytuału. Już w środę ich wspólny dom miał stać się […]

Czytaj więcej

Córa rodu Phoenix – Rozdział 37

Strażnik                               Syriusz wyszedł na taras Indrahill, chcąc odetchnąć świeżym powietrzem i przez chwilę zostać sam. Słowa Bastet ubodły go i musiał nad nimi spokojnie pomyśleć. Był z natury raczej narwany i zwykle mu to nie przeszkadzało, ale zdawał sobie sprawę […]

Czytaj więcej

Córa rodu Phoenix – Bastet

                   Black siedział na krześle w laboratorium, rytmicznie zaciskając dłoń na wykonanej z gąbki piłeczce. Q w pełnym skupieniu przeglądał wyniki badań Ravena, jednocześnie wsłuchując się w nienachalne komentarze Bastet. Kobieta najwidoczniej sprawowała pieczę nad pracą laboratoriów i w obecnej sytuacji samodzielnie wykonywała większość testów, by uniknąć […]

Czytaj więcej
error: Zawartość chroniona prawami autorskimi! Zakaz kopiowania!