Za dużo klocków [Burak x Magister]

-Długo jeszcze Ci to zajmie?

-Jeszcze chwilę, gdzie Ci się tak spieszy? – po tym pytaniu zaprzestał kopania i spojrzał na mnie jak na wariata.

-Na powierzchnię, siedzimy tutaj już z dobre sześć godzin. Odetchnąłbym w końcu świeżym powietrzem zamiast kurzem z tego durnego kamienia – po wypowiedzeniu tego rzucił kilof gdzieś w bok pod wykopaną niedawno ścianę a następnie oparł się o nią czasami spoglądając na mnie.

-Ależ ten kurz jest przyjemny. Nie wiem z czym masz problem. Jeszcze kilka minut i i tak musielibyśmy wyjść, bo kończy mi się obsydian do kopania – wieżowiec przecież sam się nie dokończyć, prawda?

-Zaczekać na Ciebie? – mimo iż usłyszałem jego pytanie to jednak nie odpowiedziałem na nie. Po chwili ciszy usłyszałem tylko głośne westchnięcie oraz coraz cichszy odgłos stukania butów. Czyli poszedł sobie. Super, więcej obsydianu dla mnie.

Minęło trochę czasu i.. spędziłem tam więcej czasu niż zakładałem. Od czasu wyjścia Buraka z kopalni minęła jakaś godzina a ja nadal kopałem. Byłem już dosyć zmęczony, więc postanowiłem, że nadszedł czas na opuszczenie kopalni. Zebrałem walający się wszędzie dookoła kamień po czym wrzuciłem go do skrzyni. Swój kilof odrzuciłem blisko tego należącego do mojego przyjaciela i zacząłem kierować się w stronę wyjścia. Nie powiem, dziś wykopałem całkiem sporo, więc przez kilka dni nie będę musiał schodzić do kopalni. Gdy byłem już na górze okazało się, że jest całkowicie ciemno. Może siedziałem tam dłużej niż godzinę.. Mniejsza, czas wracać do bazy.

Kiedy byłem już w wieżowcu zauważyłem Buraka siedzącego pośród skrzynek w magazynie. Postanowiłem do niego na chwilę zajrzeć a przy okazji odstawić cały zebrany obsydian. Będąc już w środku zostałem zauważony przez towarzysza, który spoglądał na mnie z wyraźnym zmęczeniem.

-Ile można siedzieć w jednej kopalni i kopać ten jebany obsydian?

-Tyle ile trzeba, czyli jak najdłużej się da.

-Weź ty zacznij drewno zbierać czy coś tylko nie ciągnij mnie więcej do tych jaskiń, bo źle skończysz – po tym wstał i skierował się prawdopodobnie do swojego pokoju, który znajdował się na obecnie ostatnim, wykończonym piętrze. Postanowiłem pójść w jego ślady, lecz najpierw trzeba odłożyć zdobycz. Otworzyłem skrzynki i wrzuciłem obsa nawet nie patrząc na ich zawartość. Kiedyś się posprząta. Następnie udałem się do swojego pokoju czyli także na ostatnie piętro i od razu rzuciłem się na łóżko natychmiastowo zasypiając.

°×°×°×°×°×°×°×°×°×°×°×°×°×°×°×°×°×°

Autor TheNicka
Opublikowano
Kategorie Minecraft
Odsłon 929
5

Komentarze

Bez komentarzy

Dodaj komentarz

error: Zawartość chroniona prawami autorskimi! Zakaz kopiowania!