Nastoletnia bogini-02

Spanikowałam. Nałożyłam na głowę kaptur i pobiegłam do domu. Zatrzasnęłam w drzwi od swojego pokoju, włączyłam laptop i zaczęłam, szukać informacji o zjawisku, które miało miejsce. Nic nie znalazłam na ten temat. Weszłam na swoją pocztę i zobaczyłam, że znajduje się na niej dziwny e-mail, otworzyłam go i zauważyłam, że jest napisane po jakimś dziwnym języku, który rozumie. W jego treści było dużo o obozie herosów oraz wiadomość, że moi rodzice byliby dumni, gdybym tam przyjechałam, nagle zaczęły mnie znów boleć oczy, poszłam do łazienki. Gdy jestem już w niej, słyszałam, że drzwi od mojego pokoju się otwierają, więc szybko pobiegłam do laptopa, żeby się wylogować. Widzę moją mamę siedzącą już przy nim i czytającą przed chwilą list, przetłumaczony przeze mnie na nasz język. Z jej oczu zaczynają cieknąć łzy, idę do niej i ją przytulam.

-Mamusiu coś się stało?-pytam się jej.

-Czas byś dowiedziała się trochę prawdy-odpowiada.

-Ale jak to-dziwię się

-Dowiesz się wszystkiego, jeśli pójdziesz ze mną do taty-mówi.

Razem z mamą kieruję się do salonu, w którym obecnie siedzi mój ojciec. Widząc swoją żonę, wystaje z sofy i wyłącza telewizor.

-Kochanie co się stało?-pyta się troskliwie.

-Musimy wyjaśnić wszystko naszej córce-odpowiada.

-My nie jesteśmy twoimi prawdziwymi rodzicami Zaopiekowaliśmy się tobą, gdy miałaś skończone zaledwie pięć lat. Byłaś taką piękną, małą dzieciną, twoja mama zakochała się w tobie od pierwszego wejrzenia. Więc postanowiliśmy cię adoptować-opowiada tata.

-Czyli to znaczy, że nie jestem waszą córką, a więc kogo?-pytam się ich.

-Nie wiadomo, z tego, co nam pani powiedziała w domu dziecka, znaleźli cię owiniętą w kocyk, położoną na środku drogi, trzymającą w swoich małych rączkach pluszowego misia-odpowiada mama.

-Dlaczego dopiero teraz mówić mi to, a nie przedtem?-pytam się ich.

-Ponieważ wszystko było normalne do czasu twoich urodzin, w których zmieniłaś włosy i do tego listu-odpowiada.

-Mamo skąd wiesz o moich włosach?-pytam się jej.

-Widziałam cię, jak biegłaś do swojego pokoju-tłumaczy

Nie mogę tego słuchać, dlaczego mi wcześniej nie powiedzieli, że nie są moimi prawdziwymi rodzicami. I jeszcze ten obóz. Dlaczego to właśnie mi muszą przytrafiać się same złe rzeczy? Rozmyślając nad wydarzeniami miejącym miejsce w tak krótkim czasie, w końcu zasnęłam. Znalazłam się na jakimś polu. Wokół mnie znajdowało się pełno krwi i ciał poległych ludzi. Scena jak z horroru. Coś strasznego musiało się stać tylko co? Przeszłam się pomiędzy nimi. Niektórzy jeszcze żyli i błagali mnie o pomoc, ale co ja mogę zrobić? Nagle zauważyłam dwie postacie. Jedną z nich była kobietą, a drugim jakiś mężczyzna ubrani w zbroje, które w całości pokryte były czerwoną cieczą. W dłoniach trzymali bardzo długie noże, chyba miecze. Dziwne, lecz dziewczyna wydała mi się znajoma. Może to przez jej włosy, które są, prawie że identyczne co moje. Trudno mi to stwierdzić, gdyż była cała brudna.

Opublikowano
Kategorie Fantasy
Odsłon 685
0

Komentarze

Bez komentarzy

Dodaj komentarz

error: Zawartość chroniona prawami autorskimi! Zakaz kopiowania!