Dzisiaj była pełnia. Co to dla nas oznaczało? Ano towarzyskie spotkanie, zbiorową głupawkę, wycinanie sobie żartów, nocne bieganie po mieście w celu rozładowania rozsadzającej euforii… Coś cudownego. Ten jeden dzień w miesiącu – a właściwie nie tyle nawet dzień, co kilka godzin, gdy pada na nas blask okrągłego księżyca – był najwspanialszym, czego doświadczałam. Czułam […]
Rano byłam po prostu pewna, że umrę. No dobra, niby udało mi się jakoś sensownie uargumentować nocne wycieczki. No bo Zew, chęć złapania odrobiny świeżego powietrza i rozruszania zastałych kości… Jestem tak okropnie leniwa, że całe moje życie właściwie toczy się wokół łóżka, więc chyba powinnam korzystać, gdy nagle najdzie mnie ochota wyjścia z domu? […]
Wspominałam już, że cierpię na bezsenność? I to taką z prawdziwego zdarzenia, na którą guzik pomagają jakiekolwiek leki, choćbym ich całą paczkę wzięła? Właściwie to nie mam bladego pojęcia, dlaczego tak się dzieje, ale codziennie bez problemu zasypiam o dwudziestej pierwszej. W dzień również – obojętnie, kiedy się położę, mogę spać jak zabita, do oporu. […]
Kurde, w życiu nie miałam pojęcia, że da się tyle gadać, jednocześnie nie zastanawiając się nad terminem operacji strun głosowych. Paulinie po prostu usta się nie zamykały – truła mi nad uchem nieustannie przez całą drogę na stację metra, na peronie, w pociągu, w drodze przez moje osiedle… Zdawało się, że każdy drobiazg jawił się […]
Zapukałam niczym prawdziwa dobrze wychowana dziewczynka i dopiero usłyszawszy pozwolenie weszłam do środka. – Dzień dobry! – zaszczebiotałam od samego progu, szczerząc się od ucha do ucha. – Nihal? – zdziwił się dyrektor. – Ty nie byłaś tu przypadkiem wczoraj? – No byłam. – Usiadłam na dobrze mi znanym krześle. Jestem pewna, że zaczyna nawet […]
Nienawidzę wf-u. Tak, mam mistrzostwo Niemiec w szabli sportowej juniorów. Owszem, potrafię posługiwać się długim mieczem tak, jakby był przedłużeniem mojej ręki. Oczywiście, zrobię pięćdziesiąt pompek, przysiad na jednej nodze i szpagat na każde zawołanie. Jasne, mam figurę modelki – może trochę zbyt szczupłą, ale z pewnością taką, jakiej zazdrościć może mi ponad dziewięćdziesiąt procent […]