Tag: alfa

Legenda białej wilczycy-03

One jednak mogły się mylić. A może mówiły prawdę, tylko ja nie widzę tutaj nic, z czym jestem związana. I tu nagle usłyszałam jakiś nieznany głos.   -Gdy dziecko wilków okaże się, wampiry wyjdą z ukrycia. Omega urodzi dziecko. Ono będzie potężną alfą.  Białowłosa z niezwykłą mocą tworzenia. Postrach wampirów… I oto ty Amelio  jak […]

Czytaj więcej

Bogini zmiennokształtnych- Rozdział 2

         W oczach innych widzę przerażenie, radość i chęć walki z inną rasą. “Kto to?” pyta się w myślach jakaś beta “jakiś wilkołak, który uważa się za naszą boginię” odpowiada wilkowi w myślach alfa lew        Chyba nie wiedzą, że ja umiem czytać w myślach i to nawet dobrze. Lecz teraz […]

Czytaj więcej

Uszkodzona dusza tom 1: LONER – Rozdział 12

Powietrze było nienaturalnie ciepłe, lekko wilgotne i miało dziwny zapach. Choć jako wilk węch miałam fenomenalny, za nic nie potrafiłam rozpoznać aromatu. Kojarzył mi się z tanią farbą drukarską, wilgotnym betonem, stęchlizną… czymś złym. Był bardzo podobny do tego, jaki unosił się wokół krateru, ale miał w sobie jakąś nutę, której nie umiałam nazwać, a […]

Czytaj więcej

Legenda białej wilczycy-02

Na pewno dostanie mi się za to. Nieważne. Pobiegłam do domu. Gdy tylko znalazłam się przy ścianie, na której znajdowało się okno do mojego pokoju, wspięłam się na drzewo stojące koło domu. Będąc już na wysokości mojej sypialni, skoczyłam do jego środka. Znalazłam się w wielkim zielono szarym pokoju. Po lewej stronie od okna stało […]

Czytaj więcej

Bogini zmiennokształtnych – Rozdział 1

-Pani wilkołaki z Ziemi toczą walkę z kotołakami-powiedział jeden z moich wilczy sługa. -Co tym razem?-pytam się go. Oni zawsze muszą się ze sobą kłócić. A ja już powoli mam tego dosyć. -Pokłócili się o terytorium-odpowiada. -Idź dalej wykonywać swoje obowiązki, a ja się tym zajmę-znów podróż między światami. Już nie mogę się doczekać. -Dobrze […]

Czytaj więcej

Uszkodzona dusza tom 1: LONER – Rozdział 11

Jedynym, co sobie pomyślałam, gdy zadzwonił mój budzik, było: „ja pierdykam”. Nie wiem, jak odkleiłam się od materaca. Nie wiem, jak zdołałam się ubrać i dowlec do kuchni, nie padając na podłogę nigdzie po drodze. Nie wiem, jakim cudem wyminęłam zagradzającego mi drogę tatę, jak zwykle wielce rozbawionego moim żałosnym stanem, i nie wiem, jak […]

Czytaj więcej
    • Nawigacja postów

    • 1
    • 2
    • 3
    • 4
error: Zawartość chroniona prawami autorskimi! Zakaz kopiowania!