Gorący pustynny wiatr, bezlitośnie rzucał poszarpanym szalem. Ciężkie brunatne od piasku i pyłu chmury wisiały nisko nad brudnymi domostwami. Migoczące światła nie rozpędzały w pełni mroku nadchodzącej nocy. Właścicielce szala nie przeszkadzał pół mrok. Była przyzwyczajona do polowania w ciemności. Zarówno demony, potwory jak i ludzie mający coś na sumieniu czuli się bezpiecznie z daleka […]
Choć nie było mnie na zewnątrz ledwie parę minut, miałam wrażenie, że temperatura zdążyła wzrosnąć o jakieś dziesięć stopni. Upał niemal zwalił mnie z nóg, gdy tylko wyszłam na spękane schodki na zewnątrz. Już od rana czułam, że czeka mnie kolejny obezwładniająco gorący dzień – światło słoneczne miało tą specyficzną barwę, jaką można było zaobserwować […]
Lea, na litość boską, co to niby było? Co się ze mną działo? Co ja najlepszego wyprawiałam? Zachowywałam się jak potłuczona. Jak rozhisteryzowana wariatka. Jak… Rany, ja nie byłam już nawet przerażającą rozhisteryzowaną wariatką, tylko żałosną rozhisteryzowaną wariatką. Byłam po prostu śmieszna, co tu dużo ukrywać. Co zrobiłam? Pokłóciłam się ze wszystkimi, z którymi tylko […]
Przez całą drogę do kabiny sterowniczej panowała cisza. Nihal co jakiś czas zerkała podejrzliwie na Leę, lecz wilkołaczyca zdawała się tego zupełnie nie zauważać, rozluźniona, spokojna i pozornie wręcz znudzona sytuacją. Dieter poruszał się kilka kroków za nimi, myślami błądząc gdzieś daleko. Prawda była taka, że Nihal zaczynała się martwić. Od zawsze wiedza o otaczającym […]
Byłam wykończona. Po ciekawej rozmowie z Aresem, która to miała rozwiać moje wątpliwości, a wywołała jedynie lawinę kolejnych pytań, czułam się tak, jakby mózg nie mieścił mi się w czaszce. Myśli plątały mi się, przekrzykiwały, domagały uwagi, absorbowały wykończony umysł do tego stopnia, że momentami jak film wyświetlały mi się przed oczami, przez co przestawałam […]
Wspominałem może o tym, że działanie trucizny ze strzały z zieloną brzechwą stopniowo znikało? Pomyliłem się. Nie wiem, co to mogło być. Adrenalina? Być może. Wielu już widziałem takich, którzy przez nagły wyrzut adrenaliny czuli się bogami. Wielu widziałem takich, którzy rzucali się na demony z gołymi dłońmi, ale też takich ze śmiertelnymi ranami, uparcie […]