Tag: miecz

Trylogia Pożeracza Światów: Preludium – Rozdział 1

Allan Noc była zimna i burzowa. Wiatr gwizdał w nagich gałęziach drzew przed domem, a wielkie krople deszczu bębniły o szybę okna. Allan powoli odpiął pas z pozłacaną pochwą od szabli i powiesił ją na kołku przy drzwiach. Szablę zgubił parę godzin temu, gdy jego konia wypłoszył wielki, czarny wilk, który nie wiadomo skąd pojawił […]

Czytaj więcej

Czarnołuska – 6. Miss Adventure

Ogólnie rzecz biorąc miałam serdecznie dosyć wszystkiego. Była godzina siedemnasta, a mi zdawało się, że już jest głęboka noc. Po niezwykle intensywnej kłótni z rodzicami postanowiłam najzwyczajniej w świecie dać sobie spokój z próbami skupienia się na czymkolwiek i wybyłam na dwór, po drodze łapiąc jeszcze skórzaną kurtkę z wieszaka. No i teraz tego żałowałam, […]

Czytaj więcej

Antykreator

Prolog I Mark von Lahman już od trzech lat znajdował się Nigdzie. Nigdzie Marka von Lahmana miało skomplikowaną strukturę baśni i gorzki posmak niespełnionego koszmaru sennego. Nigdzie nie dawało się nazwać ni posmakować. Było mrzonką – bezsensowną, nieuchwytną, ciągle obecną, żałośnie naiwną i obezwładniającą, odbierającą resztki i bez tego szwankujących zdrowych zmysłów, lecz mimo to […]

Czytaj więcej

Czarnołuska – 5. Problem Child

Od samego rana wiedziałam, że ten dzień okaże się porażką. Wczoraj wieczorem, choć nie miałam bladego pojęcia dlaczego, babcia zadzwoniła i nalegała, abym nie szła dziś do szkoły. Rodzice dziwili się mocno, ja sama też wietrzyłam w tym jakiś podstęp, ale w końcu uległam (nie powiem, żeby było zbyt trudno mnie przekonać). Jak zwykle nękana […]

Czytaj więcej

Czarnołuska – 4. Night Prowler

Wspominałam już, że cierpię na bezsenność? I to taką z prawdziwego zdarzenia, na którą guzik pomagają jakiekolwiek leki, choćbym ich całą paczkę wzięła? Właściwie to nie mam bladego pojęcia, dlaczego tak się dzieje, ale codziennie bez problemu zasypiam o dwudziestej pierwszej. W dzień również – obojętnie, kiedy się położę, mogę spać jak zabita, do oporu. […]

Czytaj więcej

Czarnołuska – 3. Meanstreak

Kurde, w życiu nie miałam pojęcia, że da się tyle gadać, jednocześnie nie zastanawiając się nad terminem operacji strun głosowych. Paulinie po prostu usta się nie zamykały – truła mi nad uchem nieustannie przez całą drogę na stację metra, na peronie, w pociągu, w drodze przez moje osiedle… Zdawało się, że każdy drobiazg jawił się […]

Czytaj więcej
error: Zawartość chroniona prawami autorskimi! Zakaz kopiowania!