Tag: nieszczęśliwa miłość

Tyrelliot: Porozrzucane marzenia // Rozdział 1. Powrót ze spaceru

      Samotność wciąż boli, przyjacielu. Znasz to uczucie? Tę pustkę? Tę niemożność otrzymania pomocy? Tę wiedzę, że nikt nie zareaguje na Twój krzyk? Słyszysz? Cisza. Krzyk wybrzmiewa jedynie w wyobraźni. A jednak… słyszysz? Powiedz, przyjacielu. Za kim Ty tęsknisz?       – Bonsoir, Elliot.       Znajomy szwedzki akcent. Ten głos… miękki, ale lekko ochrypnięty. Wiedziałem, do […]

Czytaj więcej

Czarnołuska – 10. Heatseeker

Nie wiem, co sprawiło, że zainteresowałam się przemykającym ulicą cieniem. Wieczór ogólnie zaczął się dokładnie tak, jak każdy inny. Po zadziwiających wydarzeniach na tej dziwacznej „podwójnej randce” miałam taki bałagan w głowie, że o zaśnięciu mogłam sobie jedynie pomarzyć, wybrałam się więc na nocny spacer na własnych skrzydłach w celu uporządkowania myśli. A właściwie nie […]

Czytaj więcej

Wybaczam Ci

Purorōgu Młody mężczyzna wszedł do pokoju młodszego o osiem lat brata. Pomimo upływu lat dalej roztaczał nad nim swoją opiekę traktując go jak małe dziecko. Dla mężczyzny w końcu chłopak dalej był dzieckiem potrzebującym jego wsparcia i ochrony. Nieważne ile lat będzie miał. Niezmiernie się cieszył też z faktu, iż jego dziewczyna z którą jest […]

Czytaj więcej

Czarnołuska – 9. Rock or Bust

Zarywanie nocy było już dla mnie swego rodzaju normą, ale co innego przewracać się z boku na bok i denerwować się na własny organizm, a nie potrafić zmrużyć oka przez krążące w głowie myśli. Myśli, od których robiło mi się dosłownie niedobrze, których nijak nie mogłam od siebie odpędzić i które sprawiały, że czułam niemal […]

Czytaj więcej

Czarnołuska – 8. Walk all over you

– No i wiesz co? Ja już kompletnie nie wiem, co powinnam z tym zrobić! – miauczała Paulina, za nic mając to, że niektórzy niekoniecznie mają czas na rozmowy telefoniczne. – Ja tak strasznie chcę z nim być, a on ciągle tak mnie krzywdzi! – Skoro cię krzywdzi, to moim zdaniem sprawa jest prosta – […]

Czytaj więcej

Czarnołuska – 7. Overdose

Moi rodzice dzisiaj tak ni z tego, ni z owego postanowili zwariować. – Nihal, przestań się wylegiwać, praca czeka! – zawołał tata, wpadając do mojego pokoju. Uniosłam głowę, ciekawa zamieszania. Dorośli z trudem przecisnęli się do środka, widocznie nie uzgodniwszy wcześniej, które z nich użyje drzwi jako pierwsze, i stanęli przede mną dumnie, odziani w […]

Czytaj więcej
    • Nawigacja postów

    • 1
    • 2
error: Zawartość chroniona prawami autorskimi! Zakaz kopiowania!