-Scarllet wstawaj – drze się do mojego ucha Luk. -Ogarnij się, ja chcę jeszcze spać – odwracam się na drugi bok. -W takim razie nie pójdziesz na spotkanie. A z tego, co wiem, jest on bardzo przystojnym mężczyzną, który chce nawiązać z tobą interesy -o kurde zapomniałam. -Wypad z mojego pokoju – wrzeszczę na niego […]
Rozdział 4 ^Alfa Matthew^ – Macie go znaleźć do kurwy, bo wam wszystkim łby pourywam! – Przepraszamy alfo. Kiedy go znajdziemy, od razu oddamy w twoje ręce. – odpowiedział mój beta, kiedy stał ze swoją grupą zwiadowców w moim gabinecie. – Jakim cudem do cholery zwykły człowiek zabił wilkołaka i wam zwiał?! To zwykł człowiek, […]
— Może nie mam ochoty na picie? — Tak jakby interesowały mnie twoje pragnienia. Ino bawiła się metalową słomką. Uderzała nią o brzegi szklanki wystukując bliżej nieokreślony rytm. Spojrzała na Sakurę wzrokiem, któremu zawsze ulegała — natarczywym i figlarnym. Była jej cichym głosem szaleństwa i ta pozycja całkowicie jej odpowiadała. Myśl, że wprowadza do czyjegoś […]
Był to trzeci dzień jesieni, wieczór, między godziną dziewiętnastą a dwudziestą. Pół godziny wcześniej do małego rybackiego portu przybył statek, a na nim pewne osoby z bardzo daleka. Miały one zadanie, przysięgli iż wykonają je nawet za cenę swego życia. Podróżowali szybko mimo braku koni. Słońce już dawno zaszła zza horyzont jeszcze kiedy znajdowali się […]
Amelia stanęła przed dużym budynkiem z czerwonej cegły. Nie wyglądał podejrzanie, nic nie wskazywało na to by była wciągana w jakąś zasadzkę. Z resztą sama nie wiedziała dlaczego, ale ufała Mitch’owi Rapp’owi, pomimo że wiedziała, że jest szpiegiem. Przecież każdy doskonale wie, że nigdy nie można ufać szpiegowi. Poprawiła torebkę na ramieniu, po czym pewnym […]
Będąc jeszcze niemowlakiem zostałam oddana do domu dziecka. Mając siedemnaście lat, postanowiłam uciec stamtąd, ponieważ wszyscy mi tam dokuczali. W piękną, gwiaździstą noc, gdy wszyscy wokół mnie już spali, wymknęłam się z sierocińca i już nigdy więcej się tam nie pojawiłam. Chodziłam po ulicach Nowego Jorku, prosząc o choćby kawałek chleba. Pewnego dnia weszłam do […]