Tag: badgirl

Bizneswoman- Rozdział 5

W końcu poszłyśmy do mojego ulubionego sklepu kupić suknie dla mnie i dla mojej przyjaciółki, która też idzie na bal. Po dwóch godzinach chodzenia po sklepach miałam już dosyć, a nadal nie miałam odpowiedniej sukni, za to Diana ją znalazła. Przechodząc koło jednego ze sklepów, w końcu ją znalazłam. Stała na wystawie. Poprosiłam sprzedawczynię, by […]

Czytaj więcej

Bizneswoman- Rozdział 4

– Witaj Scarlett – no proszę, w końcu się zjawił. A myślałam, że już zapuszczę korzenie. -Dobrze wieczór panie Ethan -Jestem Zayn -A ja Scarlett Poszliśmy do jadalni, w której na stole stały półmiski z wielkimi potrawami. Usiadłam na miejscu obok bruneta. Zaczęliśmy jeść. -Chcę by nasze firmy połączyły się w jedną potężną-powiedział gdy na […]

Czytaj więcej

Bizneswoman- Rozdział 3

Wykręciłam mu rękę i walnęłam go w jego czułe miejsce. Nikt nie będzie mi zagrażał śmiercią, a w szczególności jeden z moich podwładnych. Co prawda nikt z mojego gangu nie licząc tych, co ze mną mieszkają, mnie nie widział, gdyż zawsze to Lukas załatwia takie rzeczy. Zostawiłam go jęczącego na ziemi i poszłam do mojego […]

Czytaj więcej

Bizneswoman- Rozdział 2

Następne spotkania minęły mi dość szybko. Nie były to jakieś ważne rzeczy, więc, zamiast samej je rozwiązać, powierzyłam te sprawy moim pracownikom. A sama pojechałam do domu, po drodze wstępując jeszcze do pobliskiego marketu po jedzenie.  Beze mnie lodówka byłaby  pusta i moi chłopcy by głodowali. Będąc już w domu, rozpakowałam zakupy. Następnie poszłam, zobaczyć […]

Czytaj więcej

Czarnołuska – 10. Heatseeker

Nie wiem, co sprawiło, że zainteresowałam się przemykającym ulicą cieniem. Wieczór ogólnie zaczął się dokładnie tak, jak każdy inny. Po zadziwiających wydarzeniach na tej dziwacznej „podwójnej randce” miałam taki bałagan w głowie, że o zaśnięciu mogłam sobie jedynie pomarzyć, wybrałam się więc na nocny spacer na własnych skrzydłach w celu uporządkowania myśli. A właściwie nie […]

Czytaj więcej

Uszkodzona dusza tom 1: LONER – Rozdział 12

Powietrze było nienaturalnie ciepłe, lekko wilgotne i miało dziwny zapach. Choć jako wilk węch miałam fenomenalny, za nic nie potrafiłam rozpoznać aromatu. Kojarzył mi się z tanią farbą drukarską, wilgotnym betonem, stęchlizną… czymś złym. Był bardzo podobny do tego, jaki unosił się wokół krateru, ale miał w sobie jakąś nutę, której nie umiałam nazwać, a […]

Czytaj więcej
    • Nawigacja postów

    • 1
    • 2
error: Zawartość chroniona prawami autorskimi! Zakaz kopiowania!