Tag: opowiadanie

Córa rodu Phoenix – Rozdział 39

Książę Otchłani              Dragan stał pod zamkniętymi drzwiami gabinetu doktora Q. Kopcąc piątego już papierosa, wsłuchiwał się w odgłosy przytłumionej, spokojnej rozmowy. Vallerin przysłała czwórkę swoich skrzatów, które w chwili obecnej zbierały informacje, jak przygotować rezydencję na przyjęcie Ravena. Szczerze mówiąc, był zaniepokojony skalą tego przedsięwzięcia. Wiedział o funkcji Strażników […]

Czytaj więcej

Bojąc się jutra III

3.DAWID Tuż przy wjeździe do Mii minąłem się z Matejem. Co on tu do cholery robił?! Od razu poczułem ukłucie czegoś na kształt zazdrości. Wysiadłem z auta, oparłem się o maskę i czekałem. Zobaczyłem jak, zamyka drzwi i schodzi po schodach, bogini seksapilu. Miałem gust do kobiet, ale z tą trafiłem w dziesiątkę. Niebotycznie długie […]

Czytaj więcej

It’s okay ~ ScarletWidow fanfiction

Co miała zrobić, gdy jej serce wcześniej nieskalane tak wielkim bólem, teraz cierpiało? Wcześniej ono wręcz błagało o miłość, którą ona mu tak bezlitośnie zabrała. Teraz błagało jedynie o śmierć. Zaczęło się tak niewinnie, od zwykłej przyjaźni. Z czasem obie zauważyły, że powoli czują coś więcej. Nawet się nie zawahały. Pięknie przeżyte wiele miesięcy, cudowne […]

Czytaj więcej

Reine de Poudlard: Rozdział I.

  Zajęłam miejsce przed profesorem Dumbledorem, rozglądając się po pomieszczeniu, które swój okrągły kształt zawdzięczało położeniu w jednej z wież. Na ścianach wisiało od groma portretów poprzednich dyrektorów Hogwartu. Gdzie okiem sięgnąć, leżały książki. Niedaleko biurka stał Feniks o czarnych oczach i szkarłatno-złotym upierzeniu. Ślicznie się prezentował. Przez dłuższą chwilę nie mogłam od niego oderwać […]

Czytaj więcej

Internat – Niedziela 2 sierpnia

Nienawidzę jeździć samochodem. A właściwie nawet nie tyle nienawidzę, co chyba się boję. Nie wiem czego, nie wiem, skąd mi się to wzięło, bo kiedyś przepadałam za tą czynnością, ale za każdym razem przy prędkości większej od tempa maszerującego ślimaka nieprzyjemnie ściska mnie w dołku. Gdy rodzice mnie obudzili, byłam dla nich tak wredna, jak […]

Czytaj więcej

Gods and Punks – Rozdział 3

Przez całą drogę do kabiny sterowniczej panowała cisza. Nihal co jakiś czas zerkała podejrzliwie na Leę, lecz wilkołaczyca zdawała się tego zupełnie nie zauważać, rozluźniona, spokojna i pozornie wręcz znudzona sytuacją. Dieter poruszał się kilka kroków za nimi, myślami błądząc gdzieś daleko. Prawda była taka, że Nihal zaczynała się martwić. Od zawsze wiedza o otaczającym […]

Czytaj więcej
error: Zawartość chroniona prawami autorskimi! Zakaz kopiowania!